Connect with us

Biznes

Jak wykończyć mieszkanie, zanim ono finansowo wykończy Ciebie? Oto jak uniknąć ukrytych kosztów!

Published

on

Tylko w okresie styczeń-marzec 2022 r. deweloperzy oddali do użytku 54,7 tys. nowych mieszkań w całej Polsce. To oznacza, że co miesiąc w naszym kraju przybywa średnio kilkanaście tysięcy szczęśliwych nabywców swojego „M”. Uważać trzeba także na ekipy remontowe, które remontują nasze mieszkania. Oszustów nie brakuje.

Najpierw zakup lokum, które istnieje tylko na papierze, a potem odebranie już kluczy do własnego nowego mieszkania to dla wielu spełnienie marzeń, ale kiedy pierwsze emocje już opadną, okazuje się, że stajemy przed kolejnym, nie mniej wymagającym zadaniem: wykończeniem i aranżacją wnętrza. Budżet, który trzeba przeznaczyć na ten cel, to obok zakupu, kolejny duży koszt, tym bardziej, że ceny potrzebnych materiałów i usług rosną w astronomicznym tempie.

Przykład? W marcu 2022 r. w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku, ceny najpopularniejszych materiałów budowlanych są wyższe średnio o 28%2 i ciągle rosną! Sytuacji nie poprawia też rekordowa dwucyfrowa inflacja, wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych, rosnące ceny prądu i gazu. Rachunki za ten pierwszy są już o 24 proc. wyższe niż w 2021 r.3 To wszystko sprawia, że kwoty, które świeżo upieczeni właściciele mieszkań zabezpieczyli na wykończenie i zagospodarowanie swoich lokali, topnieją z dnia na dzień. Jeśli nie będziemy wystarczająco ostrożni, łatwo możemy wpaść w nieplanowane długi! O tym, jak tego uniknąć w kolejnym materiale Intrum z cyklu „Ogarniam finanse”!

Niekorzystna umowa z ekipą wykończeniową lub jej brak, nieprzemyślany projekt na zamówienie, który staje się skarbonką bez dna, a nawet mandaty, o których wielu z nas nie wie, mogą sprawić, że nieoczekiwanie będziemy zmuszeni wydać wszystkie oszczędności, by wykończyć lokal i zostaniemy przez to bez poduszki finansowej na „czarną godzinę”. Wtedy często jedynym wyjściem staje się kolejny kredyt, ale kiedy spłacamy już ten na mieszkanie, zaciąganie kolejnych zobowiązań grozi wpadnięciem w spiralę zadłużenia. Jak temu zapobiec i gdzie mogą czaić się finansowe pułapki? Jeśli w obliczu trwającego kryzysu gospodarczego jest jakaś uniwersalna finansowa rada dla osób planujących właśnie teraz wykończenie mieszkania, to na pewno jest nią zapobiegliwość:

– Planując obecnie duże wydatki, które są przy tym rozłożone w czasie, tak, jak szeroko zakrojone projekty wykończeniowe, zawsze musimy przyjąć finansowy „zapas”. Zabezpieczenie kwoty choćby 20-30% większej niż zakładana, zminimalizuje ryzyko nagłego stresu finansowego, bo niestety to właśnie planowanie budżetu „na sztywno” przy tak dużych przedsięwzięciach, często prowadzi do tego, że później się zadłużamy – podkreśla Patrycja Karolczak, ekspert Intrum.

Umowa z ekipą wykończeniową to podstawa!

Advertisement

Planując prace wykończeniowe, których w nowym lokalu jest przecież bez liku, możemy zdać się wyłącznie na własne umiejętności albo też zatrudnić fachowców. Jeśli zdecydujemy się na to drugie rozwiązanie i potrzebujemy standardowego zakresu prac wykończeniowych, czyli np. malowania, położenia gładzi, glazury, przygotowania podłączeń elektrycznych, czy zamontowania drzwi i parapetów, to powinniśmy podpisać z fachowcami umowę
o dzieło, często określaną też po prostu umową remontową – w odróżnieniu od budowlanej.

Zazwyczaj szukamy ekipy z polecenia, co oczywiście jest bardzo dobrym krokiem, bo już na starcie, dzięki opinii znajomych czy rodziny, wiemy, że mamy do czynienia z profesjonalistami, którzy wykonają pracę solidnie i w terminie. Zazwyczaj potwierdzenie wiarygodności nam wystarcza i nie podpisujemy z fachowcami stosownej umowy. Niektórzy widzą w tym także pozorną okazję do oszczędzenia: przy nieformalnym „dogadaniu” się z wykonawcami, bez umowy, firma remontowa unika płacenia podatku, a nas, klientów kusi niższą niż na umowie ceną. Ale czy naprawdę zagwarantuje nam to oszczędność? Musimy być świadomi, że brak umowy to bardzo duże zagrożenia dla bezpieczeństwa dla naszego budżetu! Może się przecież zdarzyć, że ekipa otrzyma zaliczkę i zamiast rozpocząć pracę… zniknie. A my nic nie będziemy mogli zrobić, bo przecież stron nie wiążą na żadne formalne ustalenia! A jeśli wynajmujemy kilka oddzielnych ekip: np. specjalizujących się w określonym typie prac, np. malarzy, glazurników czy stolarzy, wtedy możemy stracić nawet kilka zaliczek. Przyjdzie też konieczność znalezienia innych wykonawców,
a zazwyczaj fachowcy „złapani” na ostatnią chwilę to ci, do których nie ustawiają się kolejki chętnych i przy takiej usłudze istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziemy musieli dopłacać jeszcze do poprawek…

– Miejmy na uwadze, że podpisanie umowy zawsze leży w naszym interesie, bo to podstawowe zabezpieczenie naszych pieniędzy i wszelkich późniejszych roszczeń, np. bezpłatnego naprawienia usterek czy zwrotu zaliczki. Solidny i uczciwy fachowiec nigdy nie powinien unikać spisania umowy. Pamiętajmy, że możemy zawrzeć ją także z osobą, która nie prowadzi działalności gospodarczej. Jeśli wykonawca próbuje nas przekonać, że umowa nie jest konieczna, to takie zachowanie powinno być dla nas czerwoną flagą. Brak umowy to ogromne ryzyko, że nasz i tak już nadwyrężony kupnem mieszkania budżet zostanie obciążony kolejnymi kosztami, które przy szalejącej inflacji, rosnących cenach materiałów i usług wykończeniowych, szybko zachwieją naszą płynnością finansową i zagrożą długami, których nie będziemy w stanie spłacić – podkreśla Patrycja Karolczak, ekspert Intrum.

Na te kosztowne „kruczki” w umowach z ekipami remontowymi trzeba uważać!

Umowa z indywidualnym fachowcem czy ekipą, a tym bardziej wieloma ekipami, jest nieodzowna. Ale sztuką jest nie tylko podpisać „jakąś” umowę, ale DOBRĄ umowę, tzn. taką, która nie będzie pierwszym lepszym formularzem ściągniętym z Internetu, zawierającym tylko ogólne warunki, ale będzie dostosowana indywidualnie do naszej sytuacji, zakresu wykonywanych prac i ryzk finansowych z tym związanych. Co powinno znaleźć się w umowie o dzieło na prace wykończeniowe i czego dopilnować szczególnie?

Oznaczenie stron w umowie: tu ważne są dane i podpisy obu stron. Uwaga: jeśli podpisujemy umowę
z firmą, musi być tu jej nazwa, a podpis musi złożyć osoba do tego uprawniona – w takich firmach może być ich wiele, ale jeśli nie mamy podpisu osoby do tego upoważnionej, postanowienia umowy mogą być potem łatwo podważone!

Advertisement

– Przed podpisaniem umowy z wykonawcą, który prowadzi jednoosobową działalność, warto zweryfikować go
w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Jeśli w jego imieniu umowę ma podpisać inna osoba niż ta widniejąca w rejestrze, żądajmy przedstawienia pełnomocnictwa na piśmie. To bardzo ważne dla naszego bezpieczeństwa finansowego, ponieważ gdy na umowie będzie widniał podpis osoby, która nie ma prawa do reprezentowania przedsiębiorcy i dojdzie do sytuacji, że usługa zostanie wykonana źle lub w ogólnie nie zostanie rozpoczęta, będziemy mieli ogromny problem z odzyskaniem pieniędzy. To dlatego, że najpierw na drodze sądowej trzeba będzie ustalić, od kogo możemy w ogóle dochodzić swoich roszczeń. Niestety pociągnie to za sobą kolejne wydatki, bo musimy się przy tym liczyć z wieloletnim procesem, a jego koszty mogą nas uwikłać w kolejne problemy finansowe – przestrzega Patrycja Karolczak, ekspert Intrum.

Dokładny zakres prac, czyli przedmiot umowy: wypunktujmy krok po kroku co jest do zrobienia, w jakich pomieszczeniach. Unikajmy ogólników typu: „kanalizacja”, zapiszmy zamiast tego np.: „rozprowadzenie instalacji wodno-kanalizacyjnej i montaż sprzętów łazienkowych (armatura, ceramika łazienkowa, kabina prysznicowa)”. A gdy zamawiamy np. u ekipy stolarskiej meble na wymiar, upewnijmy się, że w cenie będzie uwzględniony także ich montaż – jeśli nie mamy takiego zapisu, często okazuje się po fakcie, że za tę usługę trzeba będzie dodatkowo zapłacić! Warto przy tej okazji dołączyć do umowy także szczegółowy projekt jako załącznik, oczywiście także z podpisami obu stron.

Terminy: w umowie powinny się tu znaleźć zarówno terminy rozpoczęcia, jak i zakończenia prac. Warto zwrócić uwagę na zapisy typu: „wykonawca zastrzega sobie możliwość przesunięcia deklarowanego terminu oddania dzieła”, bo taki „asekuracyjna” adnotacja może oznaczać, że dojdzie do sytuacji, że roboty będą się przeciągały w nieskończoność. Jeśli w trakcie robót okaże się, że chcemy zlecić dodatkowe prace, powinny się one znaleźć w aneksie, na którym również powinien widnieć konkretny termin ich zakończenia.

Wynagrodzenie, zaliczki i zapis o karach umownych: w przypadku różnych rodzajów usług wykończeniowych, ceny mogą być podane za metr prac (np. w położeniu płytek), kwota może być ryczałtowa albo też stosowne opłaty będą obejmować kolejne etapy prac. Jeśli dotyczy nas ten ostatni przypadek, zadbajmy, by umowa zawierała też harmonogram, z datami i cenami odnośnie etapów.

Zakup i jakość materiałów budowlanych: często bywa też, że do wykończenia osobiście kupujemy jedynie „duże” elementy: płytki łazienkowe, podłogi czy kabinę prysznicową, ale zapominamy o drobnych: np. gniazdkach elektrycznych, fugach, klejach, przewodach. W trakcie rozpoczętych prac i przy goniących nas terminach zazwyczaj zdajemy się na ich wybór i zakup przez fachowców. Jeśli się na to decydujemy i dajemy im w tym zakresie „wolną rękę”, nalegajmy, żeby wszystko spisywane było na bieżąco w kosztorysie, do którego mamy wgląd, by na koniec nie okazało się, że dopłacamy zawyżone sumy za pozornie niewielkie elementy: ceny podobnych produktów w zależności od jakości i producenta, mogą się różnić nawet o kilkaset procent!

Gwarancja: przy pracach remontowych i wykończeniowych standardowo gwarancja jest udzielona na okres 2 lat5 i ten okres reguluje Kodeks cywilny.

Advertisement

– Po pierwsze zadbajmy, by w umowie koniecznie znalazł się zapis o gwarancji, która przysługuje nam w świetle prawa, bo to właśnie ona uchroni nas przed wyłożeniem pieniędzy z własnej kieszeni, gdyby jakaś kosztowna wada ujawniła się już po wykonaniu prac. Po drugie, jeśli godzimy się na wpłatę zaliczki, żądajmy pokwitowań, a potem rozliczajmy się tylko za w pełni wykonane prace, nigdy wcześniej. Takie kroki pozwolą nam zachować kontrolę nad finansami przez cały okres trwania prac. A gdy już zainwestowaliśmy pieniądze w wykończenie, a ekipa ciągle opóźnia ukończenie zamówionej usługi, także nie jesteśmy bezbronni. Przy dobrze spisanej umowie, możemy także domagać się odszkodowania6. Co prawda, wyegzekwowanie go najczęściej nie jest natychmiastowe, ale w momencie, gdy już zdążyliśmy „zamrozić” sporą kwotę z naszych bieżących środków w kosztach kupionych materiałów i w zapłaconych zaliczkach, uzyskane odszkodowanie może pomóc podratować nasz budżet w razie nastąpienia zadłużenia – mówi Patrycja Karolczak, ekspert Intrum.

Projekty wnętrz na zamówienie mogą okazać się… skarbonką bez dna

Podążając z trendami, coraz więcej osób rozważa również wynajęcie projektanta wnętrz, co nie dziwi. Bez wątpienia, przyspiesza to całą sprawę i pozwala wykorzystać cały potencjał lokalu i sprawić, by pomieszczenia były jak najbardziej wygodne w użytkowaniu i dostosowane do indywidualnych potrzeb. Ale i w tym wypadku trzeba do sprawy podjeść ze szczególną troską o nasze finanse. Tak, jak w przypadku każdego innego fachowca, należy zadbać o umowę.

Szczególną uwagę w tym wypadku powinniśmy zwrócić na dopuszczalną ilość korekt projektu: w umowie powinna się znaleźć informacja, ile takich zmian i kiedy możemy je wprowadzić w ramach spisanych ustaleń i płaconej kwoty. Doprecyzujmy też z architektem, co jest poprawką, a co już zmianą, która na tyle ingeruje w projekt, że będzie się wiązała z koniecznością dopłaty. Sprawdźmy też, czy w umowie jest punkt dotyczący ubezpieczenia od błędów projektowych. W przypadku mniejszych biur czy jednoosobowych działalności ciągle jest to jeszcze rzadkością. Takie ubezpieczenie daje nam gwarancję, że koszty finansowe ewentualnych błędów pokryje projektant, ale oczywiście takie ubezpieczenie podnosi cenę usługi. Ale elementem, który obecnie może szczególnie drastycznie podnieść koszty są materiały, a konkretnie problemy z ich dostępnością, które w ostatnich miesiącach są coraz bardziej odczuwalne. Jeśli architekt uwzględni w projekcie materiały np. z kolekcji limitowanych, końcówek kolekcji lub te
z „wyższej półki”, może się okazać, że zaplanowanych w projekcie elementów i materiałów nigdzie nie można dostać lub mają zaskakująco wysokie ceny. Dlatego przy akceptacji końcowej wersji wizualizacji żądajmy również pełnej specyfikacji materiałowej. Często można też ustalić z architektem, że otrzymamy w komplecie listę sklepów, w których dostaniemy interesujące nas materiały. Architekt może również dla nas przygotować rysunki techniczne i wskazówki dla wykonawców. Dzięki temu unikniemy sytuacji, że z powodu braków w materiałach projekt będzie trzeba wykonać od nowa i… od nowa za niego zapłacić.

Wysoka cena… odpadów remontowych

Jeśli już szczęśliwie udało nam się przeprowadzić prace wykończeniowe albo wręcz przeciwnie – cały proces się jednak przedłuża, to musimy zwrócić szczególną uwagę na kwestię śmieci powstałych w wyniku remontu. Zarówno zbyt długie składowanie, jak też nieodpowiednia utylizacja, również mogą być przyczyną nieplanowanych wydatków.

Advertisement

Takie rzeczy jak np. gruz budowlany, elementy instalacji elektrycznych czy sanitarnych nie mogą być wyrzucone do zwykłego kosza. Zgodnie z prawem, możemy pozbyć się ich na dwa sposoby: albo samodzielnie zawieźć do tzw. PSZOK-a (punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych) albo też wynająć kontener lub tzw. big bag, czyli dużą przemysłową torbę, a potem zlecić przewiezienie odpadów ekipie, która wykańcza nasze mieszkanie lub jeszcze innej, specjalizującej się w gospodarce odpadami budowlanymi. Bądźmy czujni, jeśli chodzi o wybór firmy, sprawdzajmy opinie, bo niestety zdarzają się nieuczciwi „fachowcy”, którzy zamiast zutylizować śmieci legalnie, podrzucają je np. w lasach. To poważne wykroczenie, które może skończyć się karą nie tylko dla naciągacza, ale i w niektórych sytuacjach i dla „klienta”, który mu to zlecił, a grzywny nie są małe, bo mogą sięgać nawet 5000 zł!  Zdarza się też, że właściciele mieszkań w blokach składują śmieci np. na trawnikach albo też na własnych miejscach parkingowych. I tu uwaga: i jedni, i drudzy łamią prawo! Bo choć mogłoby się wydawać, że w drugiej sytuacji, skoro miejsce parkingowe to teren prywatny, (bo wykupiony przez mieszkańca), to nadal jednak podlega on administracji osiedla/ wspólnocie mieszkaniowej, a więc jest miejscem publicznym. Jeśli składowane przez nas odpady będą zalegać zbyt długo, będą utrudniać ruch albo zagrażać bezpieczeństwu, np. bawiących się w pobliżu dzieci czy przejeżdżających samochodów, możemy zostać ukarani grzywną w wysokości 500 zł, zgodnie z Kodeksem wykroczeń8. Taką samą karą grozi także wyrzucenie pojemnika po farbach czy lakierach do zwykłych koszy komunalnych. Oprócz tego, jeśli np. wyrzucone przez nas odpady remontowe podczas opróżniania komunalnych kontenerów uszkodzą śmieciarkę – co dotyczy np. płytek czy elementów armatury – jej właściciel ma prawo dochodzić od nas kosztów naprawy pojazdu.

– Jeśli zostaniemy ukarani mandatem karnym przez policję lub straż miejską albo też karę nałoży na nas administracja osiedla, to nawet, jeśli wyjściowo jest to niewielka kwota, w dłuższej perspektywie możemy się nabawić poważnych kłopotów finansowych. Jeśli zignorujemy karę, to brak zapłaty w terminie będzie skutkował naliczaniem odsetek, a przeciwko nam może zostać wszczęte formalne postępowanie egzekucyjne. Wtedy zaległość, której nie zapłaciliśmy dobrowolnie, na pewno zostanie ściągnięta przymusowo wraz z odsetkami i wszelkimi powstałymi w toku kosztami postępowania – mówi Patrycja Karolczak, ekspert Intrum.

Wykończenie mieszkania to często proces czasochłonny i wymagający planowania finansów w dłuższej perspektywie. Im jednak więcej z powyższych czynników weźmiemy pod uwagę przed jego rozpoczęciem, tym większa szansa, że po drodze zaskoczą nas koszty, których nie wliczyliśmy w nasz plan.

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Biznes

Dzień Polskiej Muzyki

Published

on

By

art. sponsorowany

1 października już po raz czwarty będziemy świętować Dzień Polskiej Muzyki. To kampania społeczna, która promuje polską muzykę i zwiększa świadomości Polaków na temat znaczenia muzyki dla rozwoju polskiej kultury i gospodarki. Akcja wspiera rodzimy rynek muzyczny i zaznacza rolę muzyki w życiu każdego z nas.

Tego dnia chcemy podziękować artystom i twórcom za ich pracę i utwory, które dla nas tworzą – mówi Anna Ceynowa, prezes Fundacji EMPOWER POLAND, organizatora kampanii. – Dziękujemy też miłośnikom muzyki. To właśnie fani stanowią o sile i kondycji rynku muzycznego. Wraz z mediami uczestniczącymi w kampanii pragniemy zachęcić do jeszcze częstszego słuchania polskiej muzyki. Im więcej polskiej muzyki będziemy słuchali, tym silniejsza staje się pozycja polskiego rynku na arenie międzynarodowej”.

 

Co będzie się działo 1 października?

Advertisement

Tego dnia, już po raz czwarty, polska muzyka zdominuje anteny największych ogólnopolskich stacji radiowych i telewizji muzycznych w Polsce oraz rozgłośniach regionalnych i lokalnych. Podczas Dnia Polskiej Muzyki w stacjach radiowych i telewizyjnych będzie można usłyszeć znacznie więcej polskiej muzyki niż zwykle, a w wybranych rozgłośniach przez cały dzień. Będziemy mogli także posłuchać audycji z wyjątkowymi muzycznymi gośćmi oraz koncertów polskich artystów, a także dowiedzieć się wielu ciekawostek o polskiej muzyce i rodzimym rynku muzycznym.

Tradycyjnie kulminacyjnym punktem akcji jest symboliczna wspólna godzina z tylko polską muzyką, na antenach blisko 100 stacji wspierających kampanię, która zabrzmi od godziny 10:00 do 11:00. 1 października polską muzykę będzie można usłyszeć także na antenach wybranych rozgłośni za granicą.

Grają z nami m.in. RMF FM, RMF MAXXX, RMF Classic, RMF24, RADIO ZET, RADIO ESKA, ESKA ROCK, ANTYRADIO, MELORADIO, RADIO ZŁOTE PRZEBOJE, RADIO POGODA, ROCK RADIO, 4FUN.TV, 4FUN DANCE, POLSAT MUSIC, ESKA TV, ESKA TV EXTRA, STARS.TV, MIXTAPE TV, RADIO SUPERNOVA, RADIO KOLOR, RADIO DLA CIEBIE, RADIO KOSZALIN, RADIO POZNAŃ, RADIO ŁÓDŹ, RADIO WROCŁAW, RADIO KRAKÓW, RADIO LUBLIN, RADIO RZESZÓW, RADIO KIELCE, RADIO OLSZTYN, RADIO OPOLE, RADIO PiK, RADIO ZACHÓD, RADIO BIAŁYSTOK, RADIO KATOWICE, RADIO GDAŃSK, RADIO 357, RADIO NOWY ŚWIAT, OFF RADIO KRAKÓW, RADIO KRAKÓW KULTURA, RADIO HIT, MUZYCZNE RADIO, NORDA FM, RADIO ZIEMI WIELUŃSKIEJ, RADIO KUJAWY, POP RADIO, RADIO PŁOŃSK, RADIO ŻNIN, RADIO CENTRUM, RADIO REKORD, RADIO IMPULS, RADIO SUDETY24, RADIO OSTROWIEC, RADIO TRENDY, RADIO WEEKEND, NASZE RADIO, NASZE RADIO NOSTALGICZNIE, RADIO eM, RADIO SUPER FM, RADIO ŚWINOUJŚCIE, RADIO ONY NYSA, RADIO 7, RADIO FAMA, RADIO ART BOGATYNIA, RADIO ELKA, RADIO ELKA ZAGŁĘBIA MIEDZIOWEGO, RADIO BON TON, RADIO PARADA, RADIO Q, RADIO AFERA, RADIO CCM, RADIO FEST, RADIO VICTORIA MIĘDZY ŁODZIĄ A WARSZAWĄ, RADIO MALBORK, RADIO PARK, RADIO AKADERA, RADIO JARD, RADIO UWM FM, RADIO PIEKARY, RADIO LELIWA, RADIO STAROGARD, TWOJA POLSKA STACJA, RADIO BIELSKO, RADIO VANESSA, EXPRESS FM, AKADEMICKIE RADIO LUZ, WASZE RADIO FM, RADIO TCZEW, RADIO BOGORIA, RADIO NAKŁO, RADIO GNIEZNO, RADIO SOCHACZEW, RADIO OKO, RADIO MORS, RADIO ANDRYCHÓW i wiele innych stacji.

Promocje na płyty i bilety na koncerty

Na miłośników polskiej muzyki czekają także promocje i niespodzianki w sklepach muzycznych i serwisach z biletami. Największe sklepy muzyczne i bileterie eBilet.pl, Eventim, Ticketmaster, Going i Empik Bilety ponownie przygotują dla fanów specjalne promocje na zakup płyt, kaset i biletów na koncerty oraz wyjątkowe spotkania z artystami i twórcami na żywo.

Advertisement

Polska muzyka od kilku lat przeżywa swój rozkwit i zyskuje na jakości. Świadczy o tym fakt, że cztery na pięć najlepiej sprzedających się wydarzeń w 2022 r. na eBilet to właśnie te z udziałem polskich artystów” – mówi Edyta Sidwa, prezeska eBilet.

Na fanów tradycyjnych nośników z muzyką czekają wyjątkowe promocje na zakup muzyki w salonach i serwisach sieci Empik i na empik.com oraz w niezależnych sklepach muzycznych, m.in. w salonach Winyl Market Shop w Warszawie, w LONGPLAY VINYL SHOP & CAFE w Poznaniu, w 33’45 recordstore w Szczecinie, w sklepach internetowych Kukturalnysklep.pl oraz Sklep z Muzyką.

Tegoroczna akcja w Empiku ponownie potrwa blisko dwa tygodnie – od 28 września do 11 października. Wybrane płyty polskich artystów będą dostępne w cenie od 17,99 zł, na płyty CD ze Złotej Kolekcji obowiązywać promocja „3 za 2”, a w salonach Empik usłyszymy wyłącznie utwory polskich wykonawców.

Z kolei w Kulturalnysklepie w dniach od 1.10 do 9.10 znajdą Państwo promocje do – 50% na płyty CD oraz winyle polskich artystów, między innymi Kwiatu Jabłoni, Wilków czy Ewy Bem.

Serwisy streamingowe, m.in. Spotify, TIDAL, Empik Music ponownie aktywnie będą promować playlisty z polską muzyką. 1 października nową specjalną playlistę Dzień Polskiej Muzyki będzie można znaleźć m.in. w serwisie TIDAL. Kampanię aktywnie wspiera także serwis YouTube Music.

Advertisement

Ponadto specjalna eksportowa playlista POLISH MUSIC DAY zostanie wyróżniona w serwisie Radioline, największej europejskiej platformie z rozgłośniami internetowymi i podcastami.

To nie wszystko. 1 października na profilach kampanii w mediach społecznościowych będzie można wygrać wyjątkowe muzyczne nagrody ufundowane przez partnerów akcji.

Organizatorem Kampanii jest Fundacja EMPOWER POLAND. Współorganizatorem 4. edycji Kampanii jest Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. Partnerem akcji jest Fundacja Music Export Poland.

Więcej informacji można znaleźć na stronie www.dzienpolskiejmuzyki.pl.

#DzieńPolskiejMuzyki #PolishMusicDay

Advertisement

KONTAKT:

e-mail: info@dzienpolskiejmuzyki.pl

Źródło informacji: Fundacja Empower

Advertisement
Continue Reading

Biznes

PKO BP będzie wspiera innowacyjne rozwiązania w obszarze zielonych technologii

Published

on

By

art. sponsorowany

PKO Bank Polski będzie wiodącym partnerem pierwszej edycji programu akceleracyjnego dla startupów działających w obszarze zielonych technologii „Poland ClimAccelerator”. Dzięki temu chce m.in. szukać innowacyjnych rozwiązań możliwych do wdrożenia w jego działalności. Rekrutacja do programu potrwa do końca października br.

Jak zaznaczył bank, globalna sieć EIT Climate-KIC, dedykowana wspieraniu rozwoju startupów klimatycznych, otwiera się na rynek polski i rusza nabór do pierwszej edycji programu mającego na celu wsparcie najbardziej perspektywicznych, prośrodowiskowych technologii z obszarów zrównoważonego rozwoju. Operatorem programu jest akcelerator technologiczny Accelpoint, a rolę wiodącego partnera objął w nim PKO Bank Polski.

Konieczność wdrażania rozwiązań sprzyjających poprawie stanu środowiska naturalnego traktujemy nie tylko jako obowiązek pokoleniowy, lecz również jako wielką szansę na optymalizację kosztową biznesu. Dotyczy to zarówno samego banku, jak również naszych klientów, którzy, tak jak my, poszukują dostępu do technologii prośrodowiskowych” – podkreślił Marcin Eckert, wiceprezes PKO Banku Polskiego nadzorujący obszar bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej.

Advertisement

Według Eckerta, działania w tym zakresie mają szczególne znaczenie w czasie, kiedy kryzys energetyczny odsłonił wrażliwość gospodarek na zawirowania na rynku surowców energetycznych.

Dlatego PKO Bank Polski połączył siły z globalną siecią EIT Climate-KIC oraz z Accelpoint i objął rolę wiodącego partnera pierwszej edycji programu akceleracyjnego dla startupów >>Poland ClimAccelerator<<. Liczymy, że dzięki tej współpracy uda się nam lepiej wykorzystać nasz potencjał do wdrażania oraz skalowania innowacji w obszarze zielonych technologii i wspólnie ze startupami wypracować narzędzia do rozwiązywania ponadczasowych wyzwań”– wyjaśnił wiceprezes PKO Banku Polskiego.

PKO Bank Polski jest szczególnie zainteresowany rozwiązaniami z obszarów zielonych produktów finansowych, scoringu (metoda oceny wiarygodności podmiotu ubiegającego się o kredyt bankowy) oraz technologii umożliwiających lub usprawniających pomiar dostaw czystej energii i optymalizacji zarządzania flotą transportową. Z myślą o swoich wewnętrznych potrzebach i potrzebach klientów, PKO BP jest zainteresowany współpracą ze startupami oferującymi usługi „we wszelkich obszarach monitoringu i compliance, sprzyjających osiągnięciu pozytywnego wpływu klimatycznego”.

Program otwarty jest na technologie z różnych sektorów, takich jak czysta energia, szeroko pojęte zwiększanie efektywności energetycznej, zielony transport, czysty przemysł, zarządzanie i oczyszczanie wody, green finance, usprawnienia w rolnictwie czy dekarbonizacja. Pełną listę obszarów oraz formularz aplikacyjny można znaleźć na stronie programu Poland ClimAccelerator: www.greentech.ac

Do współpracy zachęcamy wszystkie proekologiczne startupy zainteresowane rozwijaniem swoich technologii w ścisłej kooperacji z partnerami korporacyjnymi, pozyskaniem nowych klientów oraz inwestorów. Niezmiernie cieszymy się z pozyskania partnerów takich jak PKO Bank Polski, dzięki którym operujące na rynku polskim i środkowo-europejskim technologie mają szansę na pozyskanie świadomych klientów biznesowych” – podkreślił Maciej Majewski, prezes Accelpoint.

Advertisement

Dzięki udziałowi w 5-miesięcznym programie akceleracyjnym wybrane startupy uzyskają dostęp do międzynarodowej sieci inwestorskiej oraz do społeczności branżowych ekspertów i mentorów, a najlepsze z nich zyskają szanse na finansowanie testów technologicznych we współpracy z partnerami korporacyjnymi.

Wśród elementów akceleracji znajdą się m.in. szkolenia z prezentacji i optymalizacji modelu biznesowego, analizy rynku i konkurencji oraz zabezpieczenia praw intelektualnych. Program zakończy tzw. Demo Day, czyli prezentacja najlepszych rozwiązań przed międzynarodową siecią inwestorów i potencjalnych partnerów biznesowych

Sieć akceleracyjna ClimAccelerator to efekt działalności EIT Climate-KIC, czyli lidera europejskich innowacji klimatycznych instytucji, która obejmuje swoją działalnością ogólnoświatowy obszar posiadając partnerów akceleracyjnych na większości kontynentów. Dzięki jej działaniom ponad 2100 startupów klimatycznych pozyskało przeszło 2 mld EUR dofinansowania zewnętrznego.

EIT Climate-KIC bardzo cieszy się z dołączenia Poland ClimAccelerator do naszej oferty dla przedsiębiorców. Z niecierpliwością czekamy na możliwość wsparcia naszą wiedzą i wskazówkami polskich, proekologicznych twórców oraz ich innowacyjnych pomysłów. Dziękujemy zespołom Accelpoint oraz PKO Banku Polskiego za współpracę i zaangażowanie w dążeniu do wykształcenia zeroemisyjnego, odpornego na zmiany klimatu społeczeństwa”– powiedział Christian Daube, Strategic Programmes Builder & Leader of Open ClimAccelerators around the world, Climate-KIC.

PKO Bank Polski jest niekwestionowanym liderem polskiego sektora bankowego, a wartość jego aktywów wynosi 429 mld zł. W I półroczu 2022 r. bank wypracował 1,8 mld zł zysku netto. Spółka obsługuje 11,5 mln klientów. Jest podstawowym dostawcą usług finansowych dla wszystkich segmentów klientów, osiągając najwyższe udziały w rynku depozytów, kredytów oraz w rynku funduszy inwestycyjnych osób fizycznych. Dzięki rozwojowi narzędzi cyfrowych, w tym aplikacji IKO, z której aktywnie korzysta 6,8 mln klientów, PKO Bank Polski jest najbardziej mobilnym bankiem w Polsce. Spółka wzmacnia swoją obecność zagraniczną za pośrednictwem oddziałów korporacyjnych działających w Niemczech, w Czechach i na Słowacji.

Advertisement

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Continue Reading
Advertisement