Malarz, którego trudno z kimś pomylić
Sętowski urodził się w 1961 roku w Częstochowie i studiował sztukę w tamtejszej Wyższej Szkole Pedagogicznej, choć o sobie mówi, że jest malarskim samoukiem. Do ZPAP wstąpił w 1991 roku, a trzy lata później zadebiutował w kraju wystawą indywidualną w częstochowskim BWA. Dziś mieszka i tworzy w Sopocie, skąd jego obrazy trafiają do galerii w Polsce i za granicą.
W 1998 roku jego obrazami zainteresowała się nowojorska galeria Stricoff Fine Art, a w 2000 roku w rodzinnym mieście otworzył prywatne Muzeum Wyobraźni. Na dole zobaczymy tam obrazy, rysunki i instalacje wyniesione wprost z płócien, na piętrze mieści się pracownia. PAP pisała w 2021 roku o około 60 wystawach indywidualnych, także w Belgii, Francji i Niemczech.
Światy z pogranicza jawy i snu
Na jego płótnach miasta piętrzą się jak wielopoziomowe labirynty, a w centrum kadru stoi zwykle postać, najczęściej kobieca, w trakcie metamorfozy. Obrazy są gęste od detali i symboli, więc oglądanie ich z bliska zajmuje długie minuty. Powstają głównie w oleju i akrylu, ale w dorobku artysty są też gwasze, akwaforty, grafiki i rzeźby, które przenoszą jego wizje w przestrzeń.
Organizatorzy zwracają uwagę na obraz w obrazie: ludzkie nakrycia głowy przybierają kształt gotyckich zamków i wież. Wracają maski i kostiumy, bohaterowie literatury i mitów, jak Don Kichot czy Ikar, oraz szachy, karty i ruletka, czyli rekwizyty gry, w której stawką jest ludzki los. Pojawiają się też mechanizmy i machiny, a całość ma w sobie baśniową, trochę niepokojącą logikę snu.
"Jestem Sętowski"
Krytycy stawiają go obok Salvadora Dalego, a w prasie bywa nazywany polskim następcą Katalończyka. Sam malarz nie przywiązuje do tego porównania wagi. Pytany o podobieństwa, odpowiada krótko: "Jestem Sętowski". Ważniejszy jest dla niego choćby Caravaggio. Portal prestiztrojmiasto.pl pisze, że renomowane galerie pokazują jego prace obok płócien Dalego, Michaela Parkesa czy Leonor Fini.
Syn też maluje
Przy projektach wielkoformatowych, w tym muralach na ścianach budynków, Sętowski sam projektuje kompozycje, a w przenoszeniu ich na wielką skalę pomagają mu zaprzyjaźnieni twórcy: syn Mikołaj, Tadeusz Kiedrzynek i Marek Laskowski. W Pile po raz pierwszy zobaczymy też własne prace Mikołaja Sętowskiego, więc wystawa będzie pierwszym spotkaniem z jego twórczością.
Wernisaż w piątek
Wernisaż odbędzie się w piątek, 6 listopada, o godz. 19.00. Wystawę przygotowują wspólnie Biuro Wystaw Artystycznych Powiatu Pilskiego i Powiat Pilski, a po otwarciu można ją będzie zwiedzać w godzinach pracy galerii. Dla pilskiej publiczności to bardzo rzadka okazja, by stanąć oko w oko z płótnami, których szczegółów nie odda żadna reprodukcja ani ekran telefonu.