Connect with us

Kultura

Najbliższe koncerty i pikniki na Stadionie Powiatowym przy Okrzei

Published

on

Zapraszamy mieszkańców na niezwykle ciekawe wydarzenia, które odbędą się w przyszły długi weekend na Stadionie Powiatowym w Pile: Rodzinny Piknik Sportowy i Rodzinny Piknik Wojskowy. Towarzyszyć im bedą koncerty znanych gwiazd.

13 sierpnia (sobota), w godzinach od 14.00 do 18.00 odbędzie się RODZINNY PIKNIK SPORTOWY z okazji 100-lecia stadionu. W programie: turniej szkółek piłkarskich, prezentacja oraz pokazy klubów i stowarzyszeń sportowych, różnych dyscyplin: lekkoatletyki, strzelectwa, koszykówki, sportów walki, strzelectwa.
O godz. 17.30 rozegrany zostanie mecz legendarnej drużyny MKP 1999 Piła z obecnym zespołem MKP Powiat Pilski.
To część sportowa, natomiast wieczorem zapraszam na fantastyczne koncerty.

O godz.  19.00 na scenie wystąpi zespół MELOMANY znany z popularnego programu „Jaka to melodia?”. Przebojów polskich i światowych nie zabraknie.

Z kolei o godz. 20.30 odbędzie się koncert Andrzeja Piasecznego. To muzyczna gwiazda, która łączy pokolenia. Podczas koncertu zaplanowaliśmy niespodziankę, także dla publiczności.
Wstęp na wszystkie wydarzenia jest oczywiście bezpłatny.

– Obchody 100-lecia stadionu warto razem świętować. Obiekt ma długą i ciekawą historię. Niestety, przez wiele minionych lat był zaniedbany, a mieszkańcy rzadko z niego korzystali. Po odbudowie, którą zrealizowaliśmy w 2020 roku, Stadion Powiatowy przy Okrzei to jedno z najważniejszych miejsc w regionie, w którym tętni życie sportowo-rekreacyjno-kulturalne – mówi Eligiusz Komarowski, starosta pilski.  

Niezwykle atrakcyjna na stadionie będzie także niedziela, 14 sierpnia. W godz. od 11.00 do 17.00 odbędzie się RODZINNY PIKNIK WOJSKOWY z okazji Święta Wojska Polskiego. To wydarzenie, które Powiat Pilski organizuje razem z Wojskowym Centrum Rekrutacji w Pile.

Advertisement

– Podczas kolejnego pikniku wojskowego, który zawsze cieszy się ogromnym zainteresowaniem  mieszkańcy będą mogli zobaczyć najnowszy sprzęt wojskowy polskiej armii i jak zawsze  porozmawiać z żołnierzami. Obecni będą także żołnierze armii amerykańskiej. Przyznam, że w tym roku będziemy gościć rekordową liczbę jednostek, aż 13 – mówi starosta.

– W sumie obecnych będzie ponad 100 żołnierzy i sprzęt bojowy. Po raz pierwszy zostanie zaprezentowany na stadionie w Pile czołg Leopard 2A5, który przyjedzie z 1 Warszawskiej Brygady Pancernej z Wesołej, ze Szczecina przyjedzie Moździerz Samobieżny M120 RAK, a ze Złocieńca Bojowy Wóz Piechoty BWP-1. Sprzęt będzie można dotknąć, wejść do środka, zrobić pamiątkowe zdjęcia – zdradza szczegóły mjr Robert Nazaruk, z-ca szefa WCR w Pile.

Żołnierze przygotują także rekordową liczbę porcji wojskowej grochówki. Dla dzieci jak zwykle dostępne będą darmowe dmuchańce i wiele innych atrakcji.
Podczas pikniku nie zabraknie stanowisk pilskiej policji i sprzętu straży pożarnej.
Na koniec liczne koncerty. O godz. 19.00 wystąpi Liber,  o g. 20.00 – Mezo, o g. 21.00 Grubson. Wstęp wolny.

Krótka historia Stadionu Powiatowego przy Okrzei w Pile
Stadion przy ul. Okrzei ma bardzo bogatą historię, której początki sięgają 14 sierpnia 1922 r, . kiedy w tym miejscu został otwarty plac sportowy Stowarzyszenia Sportowego Hertha 1910 Piła – najstarszego pilskiego klubu piłkarskiego.
W latach międzywojennych odbywały się tutaj spotkania międzypaństwowe, jak choćby mecz piłkarski pomiędzy miejscową drużyną SV „Hertha” 1910 a „Polonią” Bydgoszcz. Z tej okazji przybyło do Piły wielu Polaków z okolicznych miejscowości w tym również ze Złotowa i Zakrzewa z flagami narodowymi aby kibicować bydgoszczanom.
Po wojnie najpierw trenowali tu zawodnicy Robotniczego Klubu Sportowego „Orzeł” założonego przy Zakładach Przemysłu Ziemniaczanego, a od 1948 roku służył on piłkarzom Kolejowego Klubu Sportowego „Polonia” utworzonego przez pracowników parowozowni i stacji PKP Piła. Dopiero w latach osiemdziesiątych obiekt przejął Klub Sportowy „Gwardia”.
Od 2001 roku jego właścicielem jest Powiat Pilski.
W 2020 r. dzięki staraniom obecnych władz powiatu pilskiego ze starostą Eligiuszem Komarowskim na czele przy dużym udziale środków unijnych stadion został odbudowany i obecnie spełnia różne funkcje: od sportowej, przez rekreacyjną i kulturalną. Jest miejscem integracji społecznej i służy wszystkim mieszkańcom gmin powiatu pilskiego.

Advertisement
Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kultura

Już w piątek Salon Pilski Art

Published

on

By

Przed nami SALON PILSKI ART. 2022. To już 46. Przegląd Twórczości Artystów Środowiska Pilskiego. Powiat Pilski oraz Galeria Biura Wystaw Artystycznych Powiatu Pilskiego zapraszają na wernisaż w piątek, 13 stycznia, o godz. 19.00. W tym roku swoje prace prezentować będzie 39 artystów. Gościem specjalnym tegorocznego Salonu jest Stanisław Sacha Stawiarski. Salon Pilski Art. 2022 odbywa się pod Honorowym Patronatem Starosty Pilskiego Eligiusza Komarowskiego.

Wernisaż ten będzie także swoistym pożegnaniem Andrzeja Podolaka, wybitnego Artysty pilskiego, który odszedł nieoczekiwanie 4 stycznia br. Andrzej Podolak przygotował obraz na tegoroczny Salon Pilski – ostatnie dzieło mistrza koloru będzie można obejrzeć tego wieczoru w Biurze Wystaw Artystycznych Powiatu Pilskiego.

Continue Reading

Kultura

Zmarł Andrzej Podolak, były dyrektor BWiA w Pile

Published

on

By

Dzisiaj zmarł były dyrektor BWiA w Pile – Andrzej Podolak. Miał 79 lat.

W latach 1991-2008 pełnił funkcję dyrektora BWiA w Pile.

Andrzej Podolak związany z pilskim środowiskiem artysta plastyk, wieloletni prezes i wiceprezes Zarządu Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków w Pile, plastyk wojewódzki (w latach 1988 – 1998) oraz wieloletni dyrektor Galerii Biura Wystaw Artystycznych (1991 – 2008). Organizator międzynarodowych i ogólnopolskich plenerów artystycznych oraz kurator licznych wystaw. W Pile, wraz z żoną Anną Mrosczok-Podolak, prowadził Galerię Autorską. Uhonorowany w 2018 roku nagrodą Lider Sukcesu 2018 Powiatu Pilskiego.

Andrzej Podolak urodził się w 1943 r. w Ogrodzieńcu. Studiował na Wydziale Malarstwa i Grafiki krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni profesorów Mieczysława Wejmana, Tadeusza Łakomskiego, Wacława Taranczewskiego oraz Jana Szancenbacha. Dyplom w 1969 roku uzyskał w pracowni prof. Jonasza Sterna.
Tworzył w dziedzinie malarstwa sztalugowego, malarstwa architektonicznego, grafiki, grafiki wydawniczej, architektury wnętrz, wystawiennictwa.
Eksponował swoje prace na wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju oraz za granicą (m.in. Paryż, Mediolan, Nowy Jork, Sankt Petersburg, Praga, Wilno, Berlin). Jego prace znajdują się w zbiorach państwowych: muzeach i galeriach oraz kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą, w tym zbiorach papieskich w Watykanie.
W 2018 roku obchodził jubileusz 50-lecia pracy twórczej, którego uwieńczeniem była wystawa retrospektywna w Galerii BWA PP zatytułowana „Życie zamknięte w obrazach”. W tym samym roku został uhonorowany prestiżową nagrodą Starosty Pilskiego otrzymując tytuł Lider Sukcesu Powiatu Pilskiego 2018.
Poniżej krótka relacja filmowa z jubileuszu Andrzeja Podolaka.

 

Andrzej Podolak był bohaterem jednego z filmów zrealizowanych przez Galerię BWA Powiatu Pilskiego w cyklu „Artyści Północnej Wielkopolski” w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura w sieci”.
W wywiadzie jakiego udzielił wówczas Janowi Japasowi Szumańskiemu mówił m.in.:
– Mija już 50 lat prawie, jak tak siedzę i się „babram” w tych farbach… i czaruję. Bo ja jestem czarodziej! A poważnie powiem tak: Po tylu latach pracy człowiek ma pewną łatwość malowania, mieszania kolorów. Nie zastanawiam się w tej chwili nad barwami – to automatycznie wychodzi „z ręki”. To chyba zaczęło się, gdy byłem małym dzieckiem. W 1945, może w 1946 roku znalazłem kasetę z farbami po moim ojcu. Były w niej farby „LE FRANC”. Chyba poniemieckie. A zrobiła je stara francuska firma. Zacząłem się nimi bawić. Widocznie już wtedy chciałem być kolorystą! Bawiłem się tak, że przecinałem brzytwą tubki z kolorami wzdłuż i w poprzek. Wszystkie tubki były z ołowianej cienkiej blaszki i tak fajnie mi się je przecinało… to żółte, to czerwone, niebieskie, albo białe… Można było je układać…
– Miałem tę przyjemność i szczęście, że jako „gzub” – byłem 20-latkiem wtedy ledwie – trafiłem w Krakowie na uczelnię, gdzie uczyły same sławy. Profesorowie stwarzali klimat, byli dla nas takimi trochę starszymi kolegami po fachu, którzy chcieli nam jak najwięcej przekazać. Nie tylko ten swoisty rodzaj wrażliwości estetycznej, ale zwłaszcza to, co sami umieli najlepiej. Był to wtedy okres tzw. Grupy Krakowskiej, okres kapistów, kolorystów, w którym funkcjonowały choćby takie sławy jak profesor Cybisowa (od red. Hanna Rudzka – Cybis). Z rozmów z nimi, z różnych wspólnych artystycznych działań wiele w nas zostało. Pamiętam jak prof. Jonasz Stern tłumaczył nam, że każdy kolor – czy to biel, czy czerń – coś wyraża. Co więcej, my zawsze na zajęciach słuchaliśmy muzyki. Tak było. Jeden z nas przynosił adapter, ktoś inny płyty – wtedy były to płyty winylowe. Słuchaliśmy muzyki klasycznej i oczywiście także jazzu. Profesor Stern te wszystkie dziedziny potrafił łączyć i jakoś tak tłukł nam to wszystko razem do głowy… Wtedy pewne rzeczy, o których mówił w pracowni na korektach, traktowałem – delikatnie mówiąc – dość lekko. Doceniłem je i zrozumiałem jak miałem 40 – 45 lat. I dopiero teraz wiem, co profesor chciał osiągnąć.
– Czym jest dla mnie sztuka? Powiem krótko: wszystkim. Stąd tytuł mojej jubileuszowej wystawy: „Życie zamknięte w obrazach”. Mówiąc najprościej, sztuka to całe moje życie. Chyba nic innego nie potrafiłbym robić… I myślę, że wolność artysty, rozumiana oczywiście też jako swoboda twórcza, jest zawsze warunkiem istnienia sztuki.
– Każdy z moich obrazów wychodzi z serca – mówił o swojej twórczości. – Jak tego nie masz w sercu, to niewiele namalujesz. Musisz to czuć. Inaczej się nie da.
– W połowie lat 70-tych w Polsce powstawały nowe województwa. Znajomi wyjeżdżali do Francji, do Szwecji. I dalej. Mnie też zachciało się gdzieś jechać, ale rodzinne sprawy i różne inne, jakie miałem wtedy na głowie spowodowały, że zrezygnowałem z emigracji i przyjechałem tutaj, i zostałem w Pile. Spodobała mi się po prostu. Ja się nie nadaję do dużych miast. Muszę mieć miejsce w jakimś średniej wielkości środowisku do życia. Tu wiem, co, gdzie się dzieje. Właśnie takie miejsce dla mnie jest najlepsze. No i lubię zieleń, a tej tu pod dostatkiem.
– To co maluję, wychodzi z przyrody, z natury. Ktoś patrząc na moje obrazy mówi, że to jest abstrakcja. Nie, to nie jest abstrakcja. Ja najpierw musiałem to gdzieś zobaczyć. Percepcja oka. Coś, gdzieś widzisz i dopiero po latach przypomina ci się… I wtedy składasz te części i wychodzi obraz.
– Gdybym miał wybrać jeszcze raz? Oczywiście wybrałbym ten sam zawód! Bo tak już jest z tą sztuką: jak poczujesz raz tego bakcyla, jak już cię złapie, to trzyma cały czas…

Advertisement
Continue Reading
Advertisement