Kolejny unikat w zbiorach Pilskiego Muzeum Wojskowego
Niezwykła perełka już w zasobach Pilskiego Muzeum Wojskowego. W niedzielę muzeum wzbogaciło się o gokarta, który w latach 60-tych został stworzony w Szkole Oficerskiej w Pile.



Wykorzystanie gokartów miało na celu obniżenie kosztów szkolenia. Gokart wyposażony w silnik z motocykla WSK spalał ok. 5 litrów benzyny na 100 kilometrów, podczas gdy samochód marki Żuk, Nysa, czy terenowy GAZ 69 ponad 20 litrów w mieście.

Na wstępnym etapie nauki jazdy w mieście, kursant spędzał 9 godzin za kierownicą gokarta w specjalnie przygotowanym miasteczku ruchu drogowego. Dodatkową korzyścią było to, że jeden instruktor mógł jednocześnie obserwować i szkolić kilku młodych kierowców. Po opanowania zasad ruchu w mieście, kursant siadał za kierownicą prawdziwego samochodu.


Gokarty były produkowane w wojskowych warsztatach w Pile, Grudziądzu, czy Ostrowie Wielkopolskim i wykorzystywane w wojskowych ośrodkach szkolenia kierowców do lat 90. Ten, którego właśnie pozyskano to najprawdopodobniej konstrukcja powstała w Ostrowie Wielkopolskim, wskazuje na to wiele rozwiązań wspólnych (przekładnia kierownicza od Trabanta i skrzynia biegów ze wstecznym), zastosowanych również w późniejszym trenażerze MTS-70.
Kilka egzemplarzy tych gokartów przekazano do pilskiej Wyższej Oficerskiej Szkoły Samochodowej (jeden z nich na fotografii wykonanej w Pile w załączeniu). Po rozformowaniu pilskiej szkoły (Centrum Szkolenia Czołgowo Samochodowego) w 2002 roku, gokarty trafiły w prywatne ręce.
Kolejny pojazd wojskowy związany z historią Piły wraca do domu, a to dopiero początek tego typu atrakcji w tym roku.