Connect with us

Biznes

RePlan finansuje pozwy frankowiczów

Published

on

RePlan proponuje unikalną formę finansowania sporów w sądzie. Klient nie płaci nic, aż do momentu wygrania sprawy. Przegranie sprawy w przypadku posiadania klauzul abuzywnych w umowie jest bardzo mało prawdopodobne. Jednak nawet, gdy klient przegra – jego koszty sądowe oraz koszty zasądzone na rzecz banku przez sąd – zapłaci RePlan.

https://youtu.be/BWu4MlKPgRE

Choć frankowicze ruszyli do sądów, zachęceni pozytywnymi dla nich wyrokami sądów, to nie jest to zjawisko powszechne. Dlaczego? Chodzi o pieniądze! W przypadku procesu przegranego przez kredytobiorcę sąd zasądza zwrot – bankowi czy też firmie ubezpieczeniowej – kosztów procesu.

Wysokość zasądzanych kwot przy żądaniu pozwu na sumę 50-200 tys. złotych kształtuje się na poziomie ok. 9450 zł, zaś przy 200 tys. złotych – na poziomie ok. 18900 zł. Dodatkowo, jeżeli bank czy ubezpieczyciel składa apelację i konsument finalnie sprawę przegra, to musi również zwrócić koszty opłat sądowych.

Ten strach przed przegraną i koniecznością zwrotu kosztów procesu wielokrotnie powodował, że konsument nie decydował się na sprawę sądową.

„Począwszy od 2009 roku Kancelaria LWB prowadziła ponad 4 tys. spraw konsumenckich i przez te wszystkie lata wielokrotnie spotykałam się z problemem konsumentów – skąd wziąć pieniądze na zapłatę wynagrodzenia radcy prawnego oraz na zapłatę opłat sądowych? Jak pozbyć się strachu i wziąć na siebie ryzyko ewentualnej przegranej?” – mówi mecenas Anna Lengiewicz, założycielka kancelarii LWB, współpracującej z RePlan przy sprawach kredytów frankowych.

Advertisement

„A przecież banki i towarzystwa ubezpieczeniowe właśnie liczą na to, że konsument do sądu nie pójdzie, bo będzie bał się poniesienia ogromnych kosztów wszczęcia i prowadzenia procesu, jak i dodatkowo ewentualnych kosztów przegranej sprawy. Przecież bank to policzył i wie ze statystyk, że do sądu pójdzie pięć, a może osiem proc. konsumentów. To się musi opłacać” – dodaje.

Innymi słowy, strach przed poniesieniem kosztów procesu – zarówno własnych, jak i kosztów banku w razie ewentualnej przegranej – paraliżuje frankowiczów.

„Istniejący system związany z ponoszeniem kosztów procesu ogranicza prawo do sądu dla konsumentów. Zastanawiałam się, jak temu zaradzić. Tylu konsumentów odeszło zrezygnowanych, nie decydując się na proces we własnej, słusznej sprawie. I tutaj pojawił się RePlan. Spotkaliśmy się jeszcze przed pandemią i stworzona została oferta dla polskiego kredytobiorcy” – wyjaśnia mecenas Anna Lengiewicz.

RePlan finansuje pozwy frankowiczów. Oznacza to, że jeżeli osoba posiadająca kredyt we frankach szwajcarskich chce pozwać bank, może to zrobić, nie ponosząc żadnych kosztów ani na starcie, ani w toku postępowania. Nie płaci, aż do wygrania sprawy w sądzie. Sprawę prowadzą doświadczeni prawnicy z kancelarii LWB, a RePlan opłaca postępowanie. Rozliczenie następuje po uzyskaniu orzeczenia sądu w sprawie.

RePlan proponuje frankowiczom dwie oferty: Gold i Silver. W produkcie Gold wszystkie koszty procesu za konsumenta ponosi RePlan, w tym bierze na siebie ryzyko przegranej sprawy sądowej i konieczność ewentualnego zwrotu bankowi kosztów procesu. Konsument płaci wynagrodzenie dla RePlan tylko po osiągnięciu sukcesu, tj. po prawomocnie wygranej sprawie sądowej albo po zawartej ugodzie. Jest to oferta unikalna, jedyna na rynku.

Advertisement

Wszystkie zgłoszone do RePlan umowy są w pierwszej kolejności analizowane pod kątem ryzyka. Prawnicy z kancelarii LWB dokonują szczegółowej analizy każdej nadesłanej umowy oraz wyliczają kwotę korzyści dla klienta.

„Nie ma tu żadnego przysłowiowego haczyka. RePlan płaci koszty związane z postępowaniem. Jedyny koszt do poniesienia przez klienta jest to koszt wydania zaświadczenia z banku, odnośnie wypłaconego kredytu i spłaconych rat. Wynosi on, w zależności od banku, ok. 200-400 złotych. Wynagrodzenie dla RePlan płacone jest jedynie po osiągnięciu sukcesu, czyli po prawomocnie zakończonej sprawie sądowej albo po zawartej ugodzie” – przekonuje mecenas Anna Lengiewicz.

Oferta Gold nie jest jedyną propozycją przygotowaną przez RePlan dla frankowiczów. Jeżeli z jakichś powodów ktoś nie chce z niej skorzystać, może zapoznać się z inną formą finansowania pozwu, tj. ofertą Silver. W tym przypadku klient początkowo ponosi część opłat.

„RePlan pokrywa część kosztów zastępstwa procesowego, zaś konsument ponosi koszty początkowe, tj. płaci opłatę ryczałtową na starcie w wysokości 3650 zł oraz za opłatę ryczałtową za stawiennictwo w sądzie w wysokości 1260 zł, nadto ponosi koszty opłat sądowych. W tym produkcie konsument również bierze na siebie ryzyko ewentualnej przegranej – tak jak w innych kancelariach” – wyjaśnia mecenas Anna Lengiewicz.

Tekst powstał w ramach cyklu „Kłopoty z kredytami frankowymi i jak je rozwiązać”.

Advertisement

Jeśli chcecie Państwo opowiedzieć o swoich problemach z kredytem frankowym, wyślijcie szczegóły na adres: biuro.prasowe@replan.pl.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Biznes

Jak ubezpieczają się polscy rolnicy?

Published

on

By

Nie wszyscy rolnicy zdają sobie sprawę, że obowiązkowe polisy nie obejmują ochroną wszystkich składników ich majątku. Według Rocznika Statystycznego Rolnictwa GUS w 2020 r. w Polsce było ponad 1,3 mln gospodarstw rolnych. Duża część rolników wpada w lukę ubezpieczeniową – wykupują polisy dla budynków czy maszyn, wyceniając ich wartość „na oko” lub nie biorą pod uwagę rekomendacji ubezpieczyciela, które uwzględniają czynnik inflacyjny. Eksperci Wiener ostrzegają przed ryzykiem niedoszacowania rolniczego majątku w kolejnej odsłonie kampanii „Docenisz, gdy wycenisz”.

Co najczęściej ubezpieczają rolnicy?

Wiener zapytał w badaniu osoby posiadające ubezpieczenie dla rolników o to, jakie elementy gospodarstwa ubezpieczają. Zdecydowana większość, bo 75% wykupuje polisę na budynki gospodarcze. Co drugi rolnik ubezpiecza swoje maszyny, a co czwarty – zwierzęta gospodarskie. Mniejszą grupę zwolenników spośród tej grupy znalazło ubezpieczenie ruchomości domowych, takich jak sprzęt RTV/AGD, meble, pieniądze czy biżuteria (23%). Ziemiopłody ubezpiecza 22% rolników, urządzenia i narzędzia 18%, a materiały i zapasy 17% badanych.

Sugestie agenta lepsze niż wycena „na oko”

Advertisement

Firma Wiener zapytała również, czym kierują się rolnicy, wybierając sumy ubezpieczenia. W przypadku budynków gospodarczych, rolnicy najczęściej kierowali się sugestiami agenta (36%). Co czwarty ubezpieczył je na taką samą wartość, jak rok wcześniej. Co piąty zna dokładną wartość swoich budynków gospodarczych, a taki sam odsetek wycenia wartość budynków „na oko”.

Ubezpieczając maszyny rolnicze (Agrocasco), badani odpowiadali podobnie, najczęściej wskazując za cenne sugestie agenta (42%). 23% ubezpieczyło maszyny na sumę, za jaką je kupiło. Co piąty rolnik zna dokładnie wartość swoich maszyn lub regularnie ją sprawdza. Natomiast 17% ubezpieczyło je na taką samą wartość jak rok wcześniej, a 15% wycenia je na oko, podając sumy orientacyjne.

Niepokojące są dane dotyczące 15% rolników ubezpieczających maszyny i 21% wyceniających wartość swoich budynków gospodarczych, którzy sumy ubezpieczenia określają >>na oko<<. Podobnie martwi wysoki odsetek osób, które decydują się na tę samą sumę, co rok wcześniej. To bardzo ryzykowne sposoby decydowania o wysokości ubezpieczenia. Wartość nieruchomości z roku na rok rośnie, podobnie w przypadku maszyn, które w wyniku przerwanych łańcuchów dostaw, nawet używane, zyskują na wartości, zamiast tracić. Różnica między realną wartością ubezpieczonych elementów, a sumą, jaką ubezpieczyciel wypłaci za nie w ramach odszkodowania, nazywamy luką ubezpieczeniową. Jak widać, nie dotyczy ona wyłącznie właścicieli mieszkań, ale również rolników, którzy często nie doszacowują swojego majątku” – zauważa Beata Raszkiewicz, ekspertka Wiener.

Podstawowe ubezpieczenia dla rolnika w ramach Pakietu AGRO

Decydując się na ubezpieczenie rolnicze, warto zwrócić uwagę na Pakiet AGRO od Wiener. To kompleksowe ubezpieczenia dla rolnika, zawierające obowiązkowe OC i ubezpieczenie budynków rolnych oraz wiele ubezpieczeń uzupełniających, m.in. ubezpieczenie dobytku rolniczego, Agrocasco czy OC w życiu prywatnym. Można je dopasować do codziennych potrzeb rodziny i prowadzonego gospodarstwa.

Advertisement

O badaniu:

Badanie zostało zrealizowane w dniach 19.05.2022 – 22.07.2022 przez SW RESEARCH Agencję Badań Rynku i Opinii metodą wywiadów online (CAWI) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 2044 ankiety z reprezentatywną próbą Polaków w wieku 18-65 lat, w tym 100 osobami, posiadającymi ubezpieczenie rolnicze.

Źródło informacji: Wiener

Advertisement
Continue Reading

Biznes

Domowa „solidarność energetyczna” – dlaczego jest tak ważna?

Published

on

By

Zużycie energii elektrycznej w naszych domach to niezwykle ważny temat – obecny zarówno w mediach, jak i w codziennych dyskusjach wielu polskich rodzin. Podejmując rozmaite inicjatywy mające na celu obniżenie domowego zużycia energii elektrycznej, powinniśmy pamiętać, że równie ważna jest edukacja pozostałych domowników w tym zakresie, ponieważ ich zachowania wpłyną na finalną wysokość wspólnych rachunków. Oto kilka elementów, na które powinniśmy zwrócić uwagę.

Najlepsze inicjatywy związane z oszczędzaniem energii elektrycznej nie sprawdzą się, jeśli nie zastosujemy się do nich wraz z innymi domownikami. Wyłączanie oświetlenia w momencie, kiedy inne osoby pozostawiają wszędzie zapalone światła, szybciej spowoduje konflikt pomiędzy domownikami, niż realne oszczędności. Dlatego warto przedyskutować w domowym gronie kilka najważniejszych kwestii, które pozwolą na optymalizację zużycia prądu.

Oświetlenie

Jednym z pierwszych kroków, które warto podjąć w całym domu, jest wymiana starych lamp na oświetlenie LED, co spowoduje znaczne obniżenie zużycia prądu. Jak pokazują wyniki analizy Krajowej Agencji Poszanowania Energii przygotowanej dla PKEE, wymieniając 10 lamp halogenowych o mocy 30 W na LED o mocy 4 W możemy zaoszczędzić około 227 zł rocznie.

Advertisement

Kolejnym krokiem będzie wyłączanie oświetlenia wtedy, kiedy nie przebywamy w danym pomieszczeniu. Włączone światło w pustej kuchni albo na korytarzu to zupełnie zbędny „pożeracz” prądu. Jeśli część domowników ma z tym bardzo duży problem, dobrym rozwiązaniem może być zamontowanie czujnika ruchu np. w korytarzach albo pomieszczeniach technicznych, który automatycznie włączy światło, jeśli wejdziemy do danego pomieszczenia i wyłączy je po upływie ustalonego czasu bez naszej ingerencji.

Telewizja

Wiele osób ma nawyk oglądania telewizji do późna, a następnie zasypiania przy włączonym telewizorze. Pomijając już kwestię wygody i tego, czy spanie na kanapie jest zdrowe dla kręgosłupa, takie zachowania powodują, że telewizor zużywa duże ilości prądu w momencie, kiedy nie ma z niego realnego benefitu – „oglądająca go” osoba śpi. Dlatego warto uczulić domowników, by przeanalizowali swoje wieczorne nawyki, jak również pamiętali o opcji automatycznego wyłączania telewizorów po upływie określonego czasu.

Zakup nowych sprzętów

Nie zawsze najtańsza w zakupie opcja to najlepsze rozwiązanie. Tak jest w przypadku sprzętów gospodarstwa domowego. Często te najtańsze sprzęty mają niską klasę energetyczną i w efekcie zużywają bardzo dużo prądu. A to z kolei przekłada się na zwiększenie domowych rachunków za energię elektryczną. Jeśli dodatkowo mówimy o urządzeniach, które działają non stop albo przez wiele godzin, takich jak np. lodówka, ma to istotne znaczenie dla naszego portfela. Przykładowo – wybierając lodówkę klasy A zamiast D, możemy zaoszczędzić około 84 zł rocznie.

Advertisement

Warto również dobrać sprzęt do swoich realnych potrzeb i nie kupować zbyt dużego urządzenia. Jeśli nie potrzebujemy dużej zmywarki, powinniśmy wybrać mniejszą, ponieważ używając jej, zużyjemy mniej energii, a także wody. Używając zmywarki 45 cm zamiast 60 cm, możemy zaoszczędzić około 18 zł rocznie.

Racjonalne podejście wszystkich domowników do kwestii oszczędzania energii elektrycznej to klucz do mniejszych rachunków. Aby zobrazować, w jaki sposób możemy skutecznie obniżyć zużycie prądu, na nowej stronie internetowej kampanii edukacyjnej PKEE www.LiczySieEnergia.pl możemy znaleźć m.in. interaktywny „domek”, który pokaże nam, które pomieszczenia i sprzęty zużywają go najwięcej. A jeśli chcemy dodatkowo poszerzyć swoją wiedzę, strona oferuje mnóstwo praktycznych porad dotyczących racjonalnego wykorzystywania energii elektrycznej – mówi Maciej Maciejowski z Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej.

Continue Reading
Advertisement