Connect with us

Biznes

Złe wieści. Kredyty znów pójdą w górę

Published

on

Rada Polityki Pieniężnej ponownie podniosła stopę procentową. Mocniej niż przewidywali eksperci. To najwyższa podwyżka od 2012 roku.

Przed środowym posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej scenariuszy było kilka. Jasne było, że RPP podniesie stopę procentową, ale eksperci spierali się o wysokość zmiany. Od marca stopa bazowa wynosi 3,3 procent. Analitycy zwiastowali, że ostatnie dane o inflacji, która osiągnęła poziom 10,9 (najwyższy poziom od 2000 roku) sprawi, że rada ustali wysokość stopy na 3,75 procent. Inni eksperci zwiastowali, że będzie to aż 4,25. Kolejni sięgali myślami jeszcze dalej i przewidywali, że na koniec tego roku będzie 6,5 proc, a w 2023 r. nawet 7,5 proc.

Jeszcze inni są zdania, że środowa podwyżka będzie (na razie) ostatnią. W ocenie tych specjalistów RPP musi zdawać sobie sprawę, jak podwyżka stopy wpływa na raty kredytów. A im wyższa stopa, tym comiesięczne zobowiązania wobec banków są wyższe.
Ostatecznie Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopę procentowe do poziomu 4,5 procent z obecnych 3,5 procent. To najwyższa wartość od 2012 roku.

Co to oznacza?
Że lokaty bankowe będą bardziej opłacalne. Oznacza to także, że raty zobowiązań pójdą w górę. Nie stanie się to z dnia na dzień. Zależy to od tego, kiedy banki przedstawiają klientom harmonogram spłaty kredytu. Może to być co trzy miesiące lub co pół roku.

Jeszcze przed decyzją RPP firmy finansowe wyliczały, jak mogą zmienić się raty. Totalmoney.pl wskazało, że jeżeli ktoś zaciągnął zobowiązanie na 300 tys. zł, to obecnie co miesiąc oddaje do banku 2155 zł. Przy wzroście stóp o 0,25 proc. rata wyniesie 50 zł więcej. Gdyby było to o 0,5 pkt więcej, to już oznacza 100 zł więcej. Najgorsza opcja to wzrost o 0,75 pkt proc. Wtedy trzeba będzie co miesiąc zapłacić o 150 zł więcej.

Advertisement

Tyle że RPP podniosła stopę o 1 pkt. Proc. Czyli raty będą nawet wyższe, niż oceniali eksperci.

News4Media/fot. iStock

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Biznes

Od piątku, 1 lipca, spada niższa stawka PIT – z 17 do 12 proc.

Published

on

By

fot. PAP

Od piątku, 1 lipca, w życie wchodzi w życie nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, która m.in. obniża niższą stawkę podatkową z 17 do 12 proc.

Od piątku, 1 lipca, w życie wchodzą zmiany w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, które m.in. obniżają niższą stawkę podatkową z 17 do 12 proc. Z niższej stawki będą mogli skorzystać wszyscy, którzy rozliczają się z wykorzystaniem skali podatkowej, a więc pracownicy, zleceniobiorcy, emeryci i przedsiębiorcy rozliczający się w ten sposób.

 

Tym samym od 1 lipca osoby, które rozliczają się przy użyciu skali podatkowej i uzyskają dochody przekraczające 30 tys. zł, zapłacą 12-proc. stawkę PIT. Wyższą, 32-proc. stawkę zapłacą osoby, których dochody przekroczą 120 tys. zł.

 

Advertisement

Obniżka niższej stawki PIT – jak mówił m.in. cytowany przez PAP wiceminister finansów Artur Soboń – umożliwiła likwidację tzw. ulgi dla klasy średniej. Jednak przy rozliczeniu rocznym dla każdego podatnika podatek będzie liczony z uwzględnieniem ulgi dla klasy średniej i jeśli takie rozliczenie będzie korzystniejsze, ulga dla klasy średniej zostanie uwzględniona. Wg ministra Sobonia sytuacja ta może dotyczyć co najwyżej 1 na 1000 podatników.

 

Jednocześnie 1 lipca znika konieczność podwójnego obliczania wysokości zaliczek na podatek dochodowy. Obecnie pracodawca ma obowiązek liczyć zaliczki wg przepisów obowiązujących obecnie oraz tych, które obowiązywały przed 1 stycznia 2021 r. i potrącać z płacy pracownika zaliczkę w niższej kwocie. To rozwiązanie miało chronić podatników przed wzrostem zaliczek na podatek, ale jednocześnie prowadziło do odroczenia poboru podatku do momentu rozliczenia rocznego.

 

Jak mówił wiceminister finansów Artur Soboń, „te dopłaty w 2023 r. dotyczyłby bardzo wielu podatników”. Dopytywany wyjaśnił, że byłaby to “na pewno skala kilku milionów”. Przyznał także, że likwidacja obowiązku liczenia zaliczek na PIT na dwa sposoby sprawi, że część podatników zacznie płacić wyższe zaliczki na podatek, co sprawi, że ich wynagrodzenia netto będą niższe. Wiceminister zaznaczył jednak, że w ostatecznym rozliczeniu rocznym zmiana będzie korzystna dla podatników.

Advertisement

 

Od 1 lipca 2022 r. przedsiębiorcy, którzy nie rozliczają się z wykorzystaniem skali podatkowej, będą mogli skorzystać z częściowego odliczenia składki zdrowotnej. Przedsiębiorcy na stawce liniowej będą mogli pomniejszyć dochód o zapłacone składki, ale nie więcej niż o 8,7 tys. zł rocznie. Rozliczający się podatkiem zryczałtowanym będą mogli odliczyć od przychodu do 50 proc. zapłaconych składek, zaś opłacający podatek z wykorzystaniem karty podatkowej będą mogli odliczyć 19 proc. zapłaconej składki. Dodatkowo ustawa pozwala przedsiębiorcom, którzy na początku roku jako metodę rozliczenia wybrali ryczałt lub stawkę liniową, na ponowny wybór metody opodatkowania.

 

Od 1 lipca 2022 r. wraca także preferencyjne rozliczenie osób samotnie wychowujących dzieci na zasadach sprzed 2022 r. Z podwójnej kwoty wolnej (60 tys. zł) korzystać będą mogli wszyscy samotni rodzice. Rośnie także limit kwoty dochodów dziecka, który warunkuje skorzystanie z preferencji podatkowych przez rodziców (z 3089 zł do 16 061,28 zł w 2022 r.). Poza tym renta rodzinna rozdzielona została od dochodów rodzica, dzięki czemu dziecko skorzysta z „własnej” kwoty wolnej. W wyniku wprowadzonych zmian nie będzie pobierana składka zdrowotna od renty małoletnich dzieci oraz od wynagrodzenia osób powołanych do realizacji obowiązków społecznych lub obywatelskich – do 6000 zł wynagrodzenia rocznie.

 

Advertisement

Od 1 lipca zmienia się wysokość podatku przekazywanego na rzecz organizacji pożytku publicznego – z 1 proc. do 1,5 proc. Zmienią się także zasady korzystania z ulgi na zabytki – będzie ona przeznaczona wyłącznie na renowację, konserwację i remonty z nowym warunkiem formalnym polegającym na tym, że skorzystać z niej będzie można po zatwierdzeniu remontu przez konserwatora zabytków.

 

Poza tym ujednolicone zostaną terminy rozliczenia rocznego podatku dochodowego od osób fizycznych. Rozliczenia podatkowe, dokonywane na formularzach PIT-37, PIT-36, PIT-36S, PIT-28, PIT-28S, PIT-36L, PIT-36LS, PIT-39, PIT-38). Zeznania te będą składane w terminie od 15 lutego do 30 kwietnia.

 

Według danych resortu finansów na obniżce stawki PIT skorzysta 13 mln podatników, a w kieszeniach wszystkich podatników pozostanie 15 mld zł rocznie. (PAP)

Advertisement

 

autor: Marek Siudaj

Continue Reading

Biznes

Sprzedający ukrywają wady swoich pojazdów

Published

on

By

fot. PAP

47 proc. kupujących używane auto spotkało się z praktyką ukrywania wad pojazdu – wynika z badania w ramach raportu „Polak kupuje auto używane”. Najczęściej spotykane próby oszustwa to fałszywa deklaracja o bezwypadkowości pojazdu i cofanie licznika.

Zgodnie z badaniem na rzecz raportu „Polak kupuje auto używane” dla Santander Consumer Multirent 47 proc. polskich kierowców zetknęła się z praktyką ukrywania wad samochodu podczas zakupu swojego ostatniego pojazdu z drugiej ręki. Z przypadkami zatajenia istotnych informacji o samochodzie i jego mankamentów spotykali się raczej mężczyźni niż kobiety (52 w porównaniu do 29 proc.). Praktyka ta była też częstsza w przypadku kupców, którzy mieli od 18 do 29 lat (79 proc.). Zdaniem autorów raportu może to mieć związek z tym, że osoby przed 30. rokiem życia z powodu ograniczonych zasobów częściej decydują się na starsze auta, których wady próbują zatuszować nieuczciwi sprzedawcy.

 

Według ekspertów – jeśli nabywca odkryje, że kupione przez niego auto ma tzw. wadę ukrytą fizyczną (np. zatuszowanie uszkodzeń powypadkowych) lub prawną (np. brak możliwości zarejestrowania pojazdu) mogą dochodzić swoich praw z tytułu rękojmi.

 

Advertisement

Radca prawny z Santander Consumer Multirent Nikodem Putek zwrócił uwagę, że na zgłoszenie sprzedawcy tego, że odkryliśmy wadę ukrytą auta, mamy rok od momentu jej stwierdzenia. “Odpowiedzialność sprzedawcy trwa przez okres dwóch lat od momentu podpisania umowy sprzedaży. Należy wtedy wysłać oświadczenie z żądaniem obniżenia ceny pojazdu lub odstąpienia od umowy kupna samochodu” – wyjaśnił. Dodał, że możemy też zażądać naprawy pojazdu lub jego wymiany. “Jeżeli ugodowe rozwiązanie sporu nie będzie możliwe, sprawa powinna zostać skierowana do sądu” – zaznaczył.

 

Jak wynika z badania, najczęściej spotykaną próbą oszustwa jest fałszywa deklaracja o bezwypadkowości pojazdu (47 proc.). Praktyka ta dotyczy głównie małych miejscowości. Zetknęło się z nią aż 57 proc. mieszkańców wsi w porównaniu do 43 proc. respondentów z metropolii powyżej 250 tys. mieszkańców, jak Kraków, Gdańsk czy Wrocław. Z kolei cofanie licznika dotyczyło 41 proc. wskazań – najczęściej zetknęli się z tym mieszkańców największych miast (46 proc.) i mężczyzn (48 proc. wobec 14 proc. kobiet).

 

Ankietowani uskarżali się też na niesprawną elektrykę i błędy czujników (31 proc.). W tej grupie najwięcej było kobiet (50 proc. wskazań). Ponadto 27 proc. zauważyło zły stan powłoki lakierniczej, a 23 proc. uszkodzenia silnika i niesprawne zawieszenie.

Advertisement

 

Badanie przeprowadzono 26-29 kwietnia br. na użytkownikach aut używanych na zlecenie Santander Consumer Multirent przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS). Zrealizowano je metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na próbie 500 respondentów. (PAP)

 

autorka: Magdalena Jarco

 

Advertisement

maja/ drag/

Continue Reading
Advertisement