Connect with us

Wiadomości

Obfite śniadania zmniejszają głód, ale nie pomagają w utracie wagi

Published

on

fot. PAP

To, czy największy posiłek spożywa się wcześnie rano czy też późnym popołudniem, w żaden sposób na wpływa na to, jak organizm metabolizuje kalorie, a więc nie ułatwia chudnięcia – wynika z nowego badania opublikowanego w „Cell Metabolism”.

Stare powiedzenie głosi, że, aby utrzymać szczupłą sylwetkę, należy jeść „śniadanie jak król, obiad jak książę i kolację jak nędzarz”. Sentencja ta opiera się na przekonaniu, że spożywanie większości kalorii rano pomaga w utracie wagi, ponieważ wiąże się z bardziej efektywnym spalaniem i szybszym kalorii. Jednak, jak pokazały wyniki najnowszego badania (http://dx.doi.org/10.1016/j.cmet.2022.08.001) naukowców z Uniwersytetu w Aberdeen w Szkocji, nie jest to prawda.

 

Ludzie, którzy swój największy posiłek zjadają rano, rzeczywiście są mniej głodni w ciągu dnia, jednak ich metabolizm i tempo spalania pozostają takie same, jak u osób, które w ogóle nie jedzą śniadań.

 

Advertisement

„Istnieje wiele mitów dotyczących pór jedzenia i tego, jak mogą one wpływać na masę ciała lub zdrowie – mówi główna autorka publikacji prof. Alexandra Johnstone. – Są one w dużej mierze napędzane tym, jak wygląda nasz rytm dobowy. Jednak my zaczęliśmy się zastanawiać, jakie miałby być biologiczne podstawy tego, że energia jest inaczej wykorzystywana w zależności od tego, o której godzinie zjemy posiłek. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej temu, czy na pewno pora dnia oddziałuje z metabolizmem”.

 

Na potrzeby badania naukowcy zrekrutowali zdrowe, dorosłe osoby z nadwagą lub otyłością: 16 mężczyzn i 14 kobiet. Przez cztery tygodnie kontrolowano dietę i mierzono tempo metabolizmu uczestników, przy czym każdy z nich zostało wcześniej losowo przydzielony do jednej z dwóch grup: spożywającej największą ilość kalorii rano lub jedzącej największe posiłki pod wieczór. Wszystkie diety były izokaloryczne, czyli dostosowane do zapotrzebowania kalorycznego badanych osób (takie, aby ani nie schudnąć, ani nie przytyć), z równowagą 30 proc. białka, 35 proc. węglowodanów i 35 proc. tłuszczów.

 

Naukowcy odkryli, że wydatki energetyczne i całkowita utrata masy ciała były takie same w przypadku obu grup: i tej, która jadła najobfitsze energetycznie śniadania, i tej, która większość kalorii spożywała na kolację. Średnio badani z obu prób stracili nieco ponad 3 kg.

Advertisement

 

Autorzy pracy przyjrzeli się także innym czynnikom: subiektywnej kontroli apetytu, kontroli glikemii i składowi ciała uczestników. „Nasi badani zgłaszali, że lepiej mogli kontrolować swój apetyt w te dni, w które jedli większe śniadanie; po takim posiłku czuli się syci przez resztę dnia – opowiada prof. Johnstone. – Oczywiście jest to bardzo pożądane zjawisko w normalnych warunkach”.

 

Teraz ta sama grupa badawcza planuje rozszerzyć eksperymenty analizujące wpływ pory jedzenia na metabolizm poprzez podobne obserwacje, ale prowadzone wśród osób wykonujących pracę zmianową. Naukowcy podejrzewają, że ludzie tacy będą charakteryzować się nieco innymi reakcjami metabolicznymi z powodu zaburzenia rytmu dobowego.

 

Advertisement

„Potrzebne są dalsze badania, które określą wpływ pór posiłków na różne grupy populacji i przy większej manipulacji godzinowej. Omówione tu wyniki pokazały jednak, że sposób żywienia oparty na dużych śniadaniach nie wpływa na metabolizm i nie przyspiesza utraty wagi, choć być może pozwala poprawić skuteczność odchudzania poprzez to, że osoby najedzone z samego rana mają mniejszy apetyt w ciągu dnia. Niemniej jednak, czy taki zmniejszony apetyt przekłada się na obniżenie wagi poza warunkami testowanymi w tym badaniu, pozostaje do wykazania” – podsumowują szkoccy badacze.(PAP)

 

Katarzyna Czechowicz

Advertisement
Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kultura

Koncert GOSPEL „ Oh Happy Day” w Pile

Published

on

By

Niezwykłe wydarzenie muzyczne szykuje się w w kościele pw. NMP Wspomożenia Wiernych w Pile. Już w najbliższą niedzielę odbędzie się tam I Festiwal Pieśni Chóralnej – Koncert GOSPEL „ Oh Happy Day”.

 

W koncercie wystąpią Chóry zrzeszone w Oddziale Nadnoteckim Polskiego Związku Chórów i Orkiestr w Pile

Partnerem koncertu jest Powiat Pilski.

Koncert odbędzie się 2 października 2022r. (niedziela) o godz.16.00 w kościele pw. NMP Wspomożenia Wiernych  na Osiedlu Górnym w Pile.

Advertisement

Wystąpią:

  1. Chór Halka z Piły
  2. Chór Di Ortica z Szydłowa
  3. Chór  Sonata z Okonka
  4. Chór Ballada z Debrzna
  5. Chór Gromada ze Starej Wiśniewki
  6. Chór Tęcza z Zakrzewa
  7. Chór Euforia z Człuchowa

Dyrektor Artystyczny

Przemysław Wojnarowski

Dyrygenci

Lilia Czaja

Maria Kaaz Rożeńska

Advertisement

Patryk Miara

Soliści

Aleksandra Olejnik

Goście z Ukrainy

Mykola Sikora i Olena Slyusarenko

Advertisement

Muzycy

Roman Zemke

Henryk Misiurny

Tomasz Wyrzykowski

Przemysław Wojnarowski

Advertisement

Program koncertu

1.Otwieram me usta sławię Pana

  1. Modlitwa o pokój

3.Hold On

4.Amazing Grace

5.Oh Happy Day

6.Go down Moses

Advertisement

7.You raise me up „Podnosisz mnie”

8.Going

9.Worship the Lord

10.Leć o pieśni

Serdecznie zapraszamy! Wstęp jest wolny.

Advertisement

Continue Reading

Lifestyle

Dagmara Kaźmierska: Zaczynam przygodę z teatrem i stand-upem

Published

on

By

Gwiazda programu „Królowe życia” już wkrótce zadebiutuje na deskach warszawskiej Sceny Relax. Dagmara Kaźmierska lubi nietuzinkowe wyzwania zawodowe,  jest więc niezwykle podekscytowana nowym projektem i cieszy się, że będzie mogła sprawdzić się w stand-upie, bo to niezwykle wymagająca forma artystyczna. Nie ukrywa też, że chciałaby zagościć w teatrze na dłużej.

 

Uczestniczka popularnego programu TTV została zaproszona do współpracy przez Aleksandrą Radomską i Pauliną Potocką. Wraz z grupą popularnych komików wystąpi w  „Queen D. Stand up show”.

 

– Dopiero zaczynamy, a co to będzie? To na razie jest tajemnica. Nie będę grała w sztuce, ale idziemy w kierunku stand-upu. Oczywiście, gdyby mi się nie spodobał ten pomysł, to nie wzięłabym w tym udziału, ale jestem bardzo ciekawa, co z tego wyjdzie, i sama przed sobą chcę się sprawdzić – mówi agencji Newseria Lifestyle Dagmara Kaźmierska.

 

Advertisement

Gwiazda programu „Królowe życia” zdaje sobie sprawę z tego, że stand-up wymaga dużej kreatywności. By porwać publiczność, wykonawca musi mieć niezwykłą charyzmę. I choć ona sama lubi wychodzić poza schematy, to nie ukrywa, że przed tym debiutem czuje lekki stres.

 

– To nie jest mój pierwszy kontakt ze sceną, z publicznością. Aczkolwiek na pewno jest to zupełnie inne przeżycie niż telewizja, bo to jednak jest na żywo kontakt z ludźmi. Jest więc stres, jest trema. To nie jest takie hop siup – mówi.

 

Tytułowa „Queen D” ma jednak nadzieję, że sprawdzi się w tej nowej zawodowej roli i że jej przygoda z teatralną sceną potrwa nieco dłużej.

 

Advertisement

– Zobaczymy, jak mnie przyjmie widownia. Jeżeli się spodobam, to może mnie przetrzymają – mówi.

 

Mimo że telewizja TTV postanowiła zawiesić program „Królowe życia”, to Dagmara Kaźmierska nie zamierza odchodzić z mediów i z show-biznesu. Jak dotąd na brak propozycji zawodowych nie może narzekać. Wkrótce będzie ją można zobaczyć na szklanym ekranie w filmie „Ślicznotki”, gdzie wcieli się w przyjaciółkę Joanny Kurowskiej.

– W kinach będzie film, a co dalej – to zobaczymy. Na razie sobie odpoczywam od telewizji, troszkę oddechu trzeba złapać – mówi.

Continue Reading
Advertisement