Connect with us

Ludzie

Lekarze nie dawali szans na przeżycie dla Pani Kasi

Published

on

To historia chwytająca mocno za serce. To historia o wielkiej miłości i wielkim dramacie. To w końcu historia o tym jak wiele trzeba w życiu doświadczyć, bo wiedzieć co jest w życiu ważne, a co w ogóle nie ma znaczenia.

Historia Pani Kasi zaczęła się w Złotowie. Tam w jednej ze szkół Pani Kasia była nauczycielką języka polskiego. Prowadziła życie podobne do innych. Miała też swoje pasje i marzenia. Niestety rozległy udar, który dostała z dnia na dzień sprawił, że życie Państwa Masternaków zostało wywrócone do góry nogami.

-Rozległy udar niedokrwienny lewej strony mózgu… Taką diagnozę postawili lekarze, którzy w niedziele 9 maja 2021 roku uratowali moją Kasię. Nigdy się tak nie bałem jak wtedy! Moja najukochańsza żona, za drzwiami szpitala walczyła o życie, a ja mogłem tylko czekać! Sytuacje, na które nie mamy wpływu, łamią serce – mówi Przemysław Masternak, mąż Pani Kasi.

Zapraszamy do obejrzenia reportażu o dramacie Pani Kasi, która stara się wrócić do życia, mimo, że lekarze nie dawali jej żadnych szans na przeżycie. Tylko dzięki dobrym lekarzom ze szpitala w Sandomierzu i prawdziwej determinacji jej męża, kobieta powoli wraca do życia.

Państwo również mogą pomóc Pani Kasi. Miesięczny koszt rehabilitacji to około 8 tysięcy złotych. Dla Pani Kasi i jej męża to olbrzymia kwota. W serwisie Siępomaga została założona zbiórka na pokrycie kosztów rehabilitacji Pani Kasi. Oto link: www.siepomaga.pl/kasia-kolera-masternak

Advertisement

Jednocześnie zachęcamy do Subskrypcji kanału: Krzysztof Dęga Prawdziwe Historie.

Szukamy także bohaterów do kolejnych reportaży. Można pisać maila na adres: krzysztof.dega@wp.pl z dopiskiem “PRAWDZIWE HISTORIE”.

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ludzie

W Pile odbył się Festyn dla małej Zosi

Published

on

By

Niezwykły festyn i niezwykła okazja. W niedzielę na lotnisku w Pile odbył się Festyn Lotniczy, z którego dochód przeznaczony był na ratowanie życia 20-miesięcznej Zosi Szcześniewskiej. Dziewczynka choruje na SMA. Potrzebuje najdroższego leku na świecie. Jedna dawka kosztuje 9,5 mln złotych!!!

O Zosi i jej Tacie zrobiło się głośno w sierpniu tego roku, kiedy Ojciec postanowił wyruszyć w podróż po Polsce na zebranie kwoty potrzebnej na zakup leku dla swojego dziecka. Wyruszyli w Zakopanem, a skończyli na Helu. W czasie tej wędrówki odwiedzili wiele miast, miasteczek i wsi. Udało im się zebrać 3 mln złotych. To jednak za mało.

We wrześniu Rząd ogłosił, że lek na SMA będzie miał dofinansowanie dla dzieci. Niestety jest dużo warunków, jakie trzeba spełnić by otrzymać refundację i Zosia na pewno nie otrzyma refundacji do jego zakupu. Ojciec postanowił znów wyruszyć w podróż po Polsce.

 

 

Advertisement

-Wyruszamy dzisiaj w Pile, trasę mamy zaplanowaną do 23 grudnia. Jeśli nie będzie 9,5 mln złotych na zakup tego leku dla mojej Zośki, po świętach znów wyruszam w drogę – mówi Tomasz Szcześniewski – tata małej Zosi.

W najbliższych dniach Tata Zosi odwiedzi m.in. Złotów, Debrzno, Człuchów, Przechlewo. Wpłat można także dokonywać za pośrednictwem www.siepomaga.pl/dla-zosi.

 

Dzisiaj na lotnisku w Pile odbyły się nie tylko pokazy lotnicze czy pokazy driftu. Można było skosztować emocjonującej przygody Off Road. Dla spragnionych były gorąca zupa, kawa, herbata i przepyszne ciasto.

 

Zapraszamy do obejrzenia bardzo emocjonalnej rozmowy z tatą Zosi.

Advertisement

 

Continue Reading

Ludzie

W rocznicę zbrodni hitlerowskiej na Wzgórzach Morzewskich

Published

on

By

W południe na Wzgórzach Morzewskich w Krzewinie odbyły się uroczystości związane z zagładą Polaków, dokonanych przez hitlerowców.

7 listopada 1939 roku z więzienia w Chodzieży wywieziono 41 mieszkańców ziemi chodzieskiej. Załadowano ich do szczelnie zamkniętego samochodu. Ten ruszył w kierunku Wzgórz Morzewskich. U podnóża góry ciężarówka zatrzymała się. Więźniów wyprowadzono, skrępowano parami drutem kolczastym i kazano iść pod górę, gdzie wcześniej wykopano mogiłę.

Na miejscu egzekucji więźniów ustawiono na skraju mogiły. Hitlerowcy rozstrzelali ich seriami z karabinów maszynowych. Później oprawcy dobijali żyjących pojedynczymi strzałami z pistoletu. Świadkiem całego zdarzenia był ukryty w stogu siana mieszkaniec Morzewa- Antoni Zabel. W maju 1944 roku, w ramach akcji niszczenia śladów zbrodni, specjalny oddział gestapo, przy użyciu robotników żydowskich, opróżnił mogiłę i spalił zwłoki pomordowanych.

Po wojnie, na miejscu egzekucji ustawiono pamiątkową tablicę z imiennym wykazem ofiar zbrodni. W późniejszym czasie tablicę pamiątkową zastąpiono pomnikiem. Opiekę nad nim sprawowała od 1946 roku młodzież ze szkoły podstawowej w Morzewie a od kilku lat młodzież ze Szkoły Podstawowej w Kaczorach.

-Spotykamy się tutaj co roku aby oddać cześć tym, którzy zostali zamordowani przez hitlerowców, tylko za to że byli Polakami, że odważyli się mówić po polsku, za to że walczyli o nasze ziemie  – mówi Brunon Wolski – burmistrz Miasta i Gminy Kaczory.

Co roku, by oddać hołd pomordowanym, przy pomniku na Wzgórzach Morzewskich, odbywa się uroczysty apel, w którym udział biorą członkowie rodzin pomordowanych, przedstawiciele władz samorządowych miast i gmin powiatu chodzieskiego i gminy Kaczory, organizacji społecznych, instytucji, kombatanci, uczniowie szkół i mieszkańcy. Na pomniku złożono wieńce i wiązanki kwiatów, zapalono znicze.

Advertisement

A. Dęga

Continue Reading
Advertisement