Connect with us

Wiadomości

Jak przygotować auto na wakacje?

Published

on

Po wielu miesiącach obostrzeń i zamkniętych hoteli wakacje nam się po prostu należą. Wygoda podróży samochodem to wielki atut – ale przede wszystkim odpowiedzialność. Zanim ruszycie na wypoczynek przygotujcie więc dobrze auto. Nie warto wyjeżdżać w pośpiechu i bez sprawdzenia stanu pojazdu, kół czy ciśnienia w oponach.

W samochodzie jest wiele istotnych elementów, które mają wpływ na jakość prowadzenia oraz stan bezpieczeństwa Jednak mało który jest w stanie dorównać oponom. Dlaczego? Bo opony to jedyny system auta, który styka się z drogą. I jedyny niemetalowy, który tak szybko się obraca. Dla wielu , jaki to problem jechać na zbyt małym ciśnieniu albo na ogumieniu, które swoją świetność zakończyło pół dekady temu? Dopóki nie pęknie, a my poniesiemy konsekwencje własnej lekkomyślności.

Kierowcy są często nieświadomi zagrożeń wynikających z niedbałości o opony. Nie wiedzą, że przy jeździe z prędkością 140 km/h koło samochodowe w popularnym rozmiarze obraca się ponad 1000 razy na minutę. Niedostateczne ciśnienie czy zły stan ogumienia przy tak ciężkich warunkach pracy może być brzemienny w skutkach. Wystarczy jeden wybój, a nasza podróż skończy się w pobliskim rowie lub na barierze energochłonnej. Nasze zdrowie i życie jest znacznie więcej warte niż kilka minut przygotowania samochodu do drogi – mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO).

5 rad o czym nie zapomnieć:

  1. Sprawdź stan kół i ciśnienie w oponach – przed wyjazdem w dłuższą podróż powinno się dokonać dokładnej oceny stanu felg i opon. Jeżeli na ogumieniu widoczne są pęknięcia, przecięcia lub wybrzuszenia, niezwłoczna jest reakcja. Takie objawy mogą oznaczać, że doszło do uszkodzenia i opona czy felga nadaje się do wymiany. Nie można lekceważyć żadnych oznak. Zignorowanie objawów może doprowadzić do wypadku, którego konsekwencje są trudne do przewidzenia. Warto też sprawdzić głębokość bieżnika – zgodnie z krajowymi wymaganiami, nie może być ona mniejsza niż 1,6 mm. Jeżeli jest to mniej, to konieczna jest bezwzględna wymiana.

Opony są odpowiedzialne za wiele istotnych funkcji. To od nich zależy przyczepność, kierowalność czy bezpieczeństwo na drodze. Zbyt niskie ciśnienie może doprowadzić do sytuacji, w której, samochód nie będzie zachowywał się naturalnie, a droga hamowania wydłuży się. Dodatkowo zwiększone będzie zużycie paliwa oraz hałas. Jazda na zbyt niskim ciśnieniu przez dłuższy czas może też doprowadzić do zniszczenia opony. Warstwy wewnętrzne po przegrzaniu mogą ulec pęknięciu, co będzie oznaczało konieczność zmiany całego zestawu.

Advertisement

Przy nowoczesnym ogumieniu ubytek ciśnienia widoczny jest dopiero, gdy jest ono o ok. 30 proc. za niskie. Dlatego czynności kontrolne powinno wykonywać się okresowo. Pomiar ciśnienia powinien być wykonywany na zimnych oponach lub po jeździe nie dłuższej niż 2 kilometry. Parametry, do jakich trzeba napompować ogumienie, jest zapisane przeważnie na słupku bocznym auta, na klapce wlewu paliwa lub w instrukcji obsługi.

W oponie prawidłowo napompowanej temperatura to 70 st. C w czasie jazdy przy 120 km/h. W tej ze zbyt małym poziomem powietrza dochodzi do 120 st. C. Przy 120 st. C oddzielają się od siebie warstwy wewnętrzne opon. Jeśli dzieje się w czasie jazdy to macie urlop z głowy. I dużo szczęścia, jeśli sami zadzwonicie po pogotowie. Czy zatem wszystko zabraliście? Torby, walizki, rowery, deski, wędki, kije golfowe, zwierzaki? Po zapakowaniu tego wszystkiego trzeba jeszcze dodać jedną rzecz – dodatkowe ciśnienie w oponach. Wszystkich – łącznie z zapasem/dojazdówką – podkreśla Piotr Sarnecki.

Jak sprawdzać ciśnienie?

  • Zawsze, nawet jeśli macie czujniki ciśnienia. One też mogą być niesprawne.

  • Sprawdzamy po pakowaniu auta – ale przed jazdą, ewentualnie dojazd max 3 km do najbliższej stacji wolno jadąc.

  • Nie sprawdzamy oczami, a manometrem – przy dzisiejszych oponach zmianę ciśnienia można dostrzec dopiero, gdy opona będzie niedopompowana o 30%.

  • W instrukcji auta lub na naklejce przy drzwiach jest podana wartość na w pełni obciążony samochód.

Niedopompowane opony to:

  • dłuższa droga hamowania

  • zniszczenie warstw wewnętrznych

  • mała odporność na poślizgi

  • zniszczenie boku opony po wjeździe w dziurę

  • większe zużycie paliwa/prądu

  • większy hałas w czasie jazdy

Za dużo powietrza to też przesada:

  • szybkie zużycie środka bieżnika

  • zużycie zawieszenia

  • mała odporność na poślizgi

  1. Zapas oszczędzi czas – wiele aut nadal posiada klasyczne koło zapasowe. Jest to równoprawna opona, która podobnie jak te założone na co dzień, potrzebuje uwagi. Przy sprawdzaniu ciśnienia, powinno dopompować się również te zapasowe. Przy okazji sprawdzić jego stan. Tutaj warto zaznaczyć, że w wielu modelach stosuje się tak zwane koło dojazdowe. Jest ono węższe i wymaga o wiele wyższego ciśnienia. Parametry dotyczące ciśnienia, jakie są w tym przypadku dopuszczalne, można odczytać na oponie lub w instrukcji pojazdu.

  2. Nadal jeździsz na zimówkach? Nie ryzykuj! – jazda na oponach zimowych ze zbyt miękką mieszanką gumy bieżnika w takich temperaturach to wydłużenie drogi hamowania o kilkanaście metrów. Do tego większe spalanie i zużycie samej opony oraz gorsze trzymanie na zakrętach.

  3. Indeks nośności nie jest z gumy – podróżowanie samochodem wiąże się zawsze z większymi możliwościami pod względem zabierania bagaży. Jednak nie można zabierać wszystkiego. Opony mają swoją wytrzymałość, której nie należy przekraczać. Zalecenia producenta pojazdu dot. obciążeń można znaleźć w instrukcji auta. W samochodach innych niż sedan nie polecamy układać bagaży powyżej linii tylnych siedzeń, chyba że zastosowana jest siatka lub krata oddzielająca przestrzeń pasażerską od bagażowej. Podstawowa zasada mówi, że najcięższe bagaże pakujemy na dół możliwie najgłębiej w bagażniku.

  4. Przegląd ogólny i wyposażenie – dalsze podróże to również obowiązek sprawdzenia ogólnego stanu auta. Dlatego zawczasu powinno sprawdzić się stan układu hamulcowego (tarcze, klocki hamulcowe), kierowniczego czy zawieszenia. Są to elementy w bezpośredni sposób wpływające na bezpieczeństwo podróżowania. Kolejną kwestią, o której należy pamiętać, to wyposażenie auta. Podróżując po kraju lub zagranicą koniecznie zapoznajmy się z zasadami tam obowiązującymi. Każde państwo ma swoje wytyczne, które mogą znacząco się różnić. Warto więc sprawdzić, ile kamizelek odblaskowych musi być w aucie, czy potrzebujemy zestawu żarówek zapasowych lub innych istotnych akcesoriów.

Wakacje w tym roku są wyjątkowo wyczekane i ważne. Jednak, aby móc się w pełni z nich cieszyć, trzeba w te miejsca bezpiecznie dotrzeć. Samochód wymaga uwagi, podobnie jak jego ogumienie. Bez odpowiedniej dozy atencji i dbałości nie odwdzięczy się i stanie się udręką. Stan techniczny to podstawa bezpieczeństwa. Dlatego poza sprawdzeniem auta, jego wyposażenia, pamiętajmy też o ogumieniu! Jest to najszybciej kręcący się element, od którego zależy nasze zdrowie i życie. Zły stan, za małe ciśnienie czy widoczne pęknięcia mogą spowodować nie tylko problemy w dotarciu do celu, ale obawę, że nigdy tam nie dotrzemy” – podsumowuje Sarnecki.

Advertisement
Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wiadomości

CBOS: 37 proc. Polaków praktykuje wiarę co niedzielę lub częściej

Published

on

By

fot. PAP

37 proc. Polaków praktykuje wiarę co niedzielę lub częściej – wynika z najnowszego sondażu CBOS. W 2020 r. udział praktykujących z pobudek wewnętrznych wynosił 46 proc. Odsetek osób praktykujących częściej niż raz w tygodniu lub codziennie pozostał bez zmian i wynosi 18 proc.

W maju 2022 roku CBOS zapytał Polaków o ich wiarę i praktyki religijne. Poprzednie badanie odbyło się w styczniu 2020 r., a więc dwa miesiące przed pandemią.

 

Według deklaracji respondentów 32 proc. Polaków bierze udział w mszy, nabożeństwie lub spotkaniu religijnym raz w tygodniu, czując taką wewnętrzną potrzebę. Pięć na sto osób robi to jeszcze częściej – 1 proc. codziennie, a 4 proc. – częściej niż raz w tygodniu, ale nie codziennie.

 

Advertisement

W sumie 37 proc. dorosłych mieszkańców Polski praktykuje co niedzielę lub częściej. “W maju 2020 r., niedługo po wybuchu pandemii, 40 proc. badanych deklarowało, że brakuje im modlitwy wspólnotowej w kościele. Można przypuszczać, że były to osoby przywiązane emocjonalnie do mszy (w budynku kościoła, a nie tylko online), które po pandemii wróciły do coniedzielnych lub nawet częstszych praktyk” – ocenił CBOS.

 

W 2020 r. udział osób praktykujących z wewnętrznej potrzeby, co najmniej raz w tygodniu, wynosił 46 proc. i był bardzo zbliżony do wyniku z 2018 r. (49 proc.). Pokazuje to, że odsetek Polaków chodzących do kościoła w każdą niedzielę zmniejszył się o 9 punktów procentowych, z 46 proc. do 37 proc.).

 

Z badań wynika, że udział osób praktykujących częściej niż raz w tygodniu lub codziennie pozostawał bez zmian w latach 2020–2022. Również odsetek Polaków praktykujących mniej więcej raz w miesiącu lub tylko w święta utrzymuje się na podobnym poziomie jak przed pandemią i wynosi odpowiednio 18 proc. i 13 proc.

Advertisement

 

CBOS zwrócił uwagę, że zwiększył się w ostatnich dwóch latach udział osób, które deklarują, że chodzą do kościoła rzadziej niż w Boże Narodzenie i/lub Wielkanoc – z 11 proc. przed pandemią do 15 proc. obecnie. Dokładnie taka sama zmiana (z 11 proc. do 15 proc.) dokonała się w przypadku odpowiedzi “nigdy”, a więc osób, które zaprzestały definitywnie udziału w mszach, nabożeństwach i spotkaniach religijnych.

 

Z badania CBOS wynika, że deklarację, że nigdy nie chodzą do kościoła, częściej składają mężczyźni niż kobiety (odpowiednio 18 proc. i 12 proc.) i co czwarta osoba w wieku 25-34 lata (25 proc.), więcej niż co czwarty przedstawiciel kadry kierowniczej i specjalistów z wyższym wykształceniem (28 proc.) i prawie co trzecia osoba o poglądach lewicowych (31 proc.).

 

Advertisement

Wśród mieszkańców ponadpółmilionowych miast ponad jedną trzecią stanowią badani nigdy nieuczestniczący w mszach i nabożeństwach z własnej potrzeby (34 proc.), podobnie wśród osób o dochodach od 4 tys. zł miesięcznie per capita (34 proc.).

 

W maju 2022 r. (82 proc.) badanych stwierdziło, że nie uczęszczają i nigdy nie uczęszczali na spotkania jakiejś wspólnoty, grupy modlitewnej lub ruchu religijnego. 9 proc. respondentów zadeklarowało, że kiedyś było członkiem wspólnoty lub grupy modlitewnej, a łącznie 7 proc. – należy do takiej grupy obecnie.

 

CBOS zapytał także o stosunek do Kościoła instytucjonalnego. Z sondażu wynika, że dla prawie połowy Polaków (47 proc.) Kościół jest miejscem, w którym się odnajdują, a dla niewiele mniejszej grupy (46 proc.) jest instytucją odległą.

Advertisement

 

Zdaniem 27 proc. respondentów “Kościół jest wspólnotą, w której ich wiara się spełnia”. Prawie tyle samo dorosłych Polaków (26 proc.) postrzega Kościół przez pryzmat księży i biskupów, którzy tym, co mówią i robią, zniechęcają ich do siebie. Dla jednej piątej badanych (20 proc.) Kościół to parafia, w której dobrze się czują, taki sam odsetek (również 20 proc.) identyfikuje się ze stwierdzeniem, że Kościół jest niedostosowany do dzisiejszych czasów i dlatego nie przyciąga ich do siebie. Tę ostatnią opinię wyrażali w (28 proc.) badani w wieku 35–44 lata, pracownicy administracyjno-biurowi i pracownicy usług (po 29 proc.), zatrudnieni w spółkach właścicieli prywatnych i państwa (29 proc.) i respondenci o centrowych poglądach politycznych (26 proc.)

 

Blisko 7 proc. ankietowanych odmówiło odpowiedzi na to pytanie.

 

Advertisement

Badania CBOS pokazały, że dla 44 proc Polaków Bóg jest w ich życiu osobą, która ma konkretny wpływ na to co się dzieje”, a 25 proc. respondentów postrzega Boga jako ważną osobę, która jednak nie wpływa na ich życie. 13 proc. badanych zadeklarowało, że Bóg nie wpływa na ich życie, ale jest ważny dla ich bliskich.

 

Dla (8 proc.) Bóg jest kimś raczej odległym, a 1,5 proc. badanych zdecydowało się powiedzieć wprost, że Bóg, ich zdaniem, nie istnieje, nie wierzą w Boga.

 

Łącznie 8 proc. badanych zdecydowało się nie odpowiedzieć na to pytanie lub wskazać odpowiedź “trudno powiedzieć”.

Advertisement

 

CBOS poinformował, że w maju 2022 r. nadal największa grupa Polaków (58 proc.) twierdzi, że wiarę wynieśli z domu i podtrzymują przekazaną im tradycję. Przed pandemią odsetek ten wynosił 69 proc. i utrzymywał się na tym poziomie w latach 2018-2020.

 

W całym badanym okresie nie zmieniał się udział osób, które deklarowały, że ich wiara słabła i wzmacniała się w różnych fazach życia i wymaga kompromisów.

 

Advertisement

Wzrósł zaś odsetek respondentów, którzy deklarują, że w pewnym momencie życia gruntownie przemyśleli, w co i dlaczego wierzą lub nie wierzą. Obecnie więcej niż co piąty badany (21 proc.) identyfikuje się z tą opinią, podczas gdy w latach 2018-2020 było to 13 proc.

 

Badania CBOS pokazały, że do kościoła po pandemii wrócili przede wszystkim ci, którzy mieli z nim więź silniejszą niż sama tradycja.

 

Badanie “Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono wod 2 do 12 maja 2022 r. na próbie liczącej 1087 osób (w tym: 58,9 proc. metodą CAPI, 28,7 proc. – CATI i 12,4 proc. – CAWI). (PAP)

Advertisement

 

Autor: Magdalena Gronek

 

mgw/ joz/

Advertisement
Continue Reading

Wiadomości

Rada UE przedłużyła o rok ważność certyfikatu Covid

Published

on

By

fot. PAP

Rada UE przedłużyła we wtorek o rok – do 30 czerwca 2023 r. – obowiązywanie przepisów, umożliwiających działanie unijnego cyfrowego certyfikatu Covid. Jeśli sytuacja na to pozwoli, można je będzie uchylić wcześniej.

“Przedłużenie rozporządzenia zapewni, że podróżni z UE, a także z krajów trzecich przyłączeni do systemu będą mogli nadal korzystać z unijnego cyfrowego certyfikatu Covid w przypadku podróży na terenie Unii w państwach członkowskich, w których wymagane są te zaświadczenia. Jeżeli pozwoli na to sytuacja zdrowotna, rozporządzenie można również uchylić wcześniej” – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Radę UE.

 

Oprócz tego, zgodnie z decyzją podjętą we wtorek przez państwa członkowskie, do 31 grudnia 2022 r. Komisja Europejska ma zaprezentować szczegółowe sprawozdanie z działania certyfikatu; sprawozdaniu temu mogą towarzyszyć wnioski ustawodawcze, umożliwiające nową ocenę konieczności uchylenia lub utrzymania certyfikatu w zależności od rozwoju sytuacji zdrowotnej. Dodatkowo, rozszerzona zostanie pula uznawanych testów antygenowych, a status “ozdrowieńca” można będzie uzyskać po zrobieniu testu antygenowego.

 

Advertisement

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

 

asc/ mal/

Advertisement
Continue Reading
Advertisement