Connect with us

Wojna w Ukrainie

Rosjanie nas straszą, bo chcą, żebyśmy się bali

Published

on

fot. Pixabay

W ostatni weekend Rosjanie zorganizowali w obwodzie kaliningradzkim ćwiczenia wojskowe. Eksperci uspokajają: to pokaz siły, żeby postraszyć Polaków.

— Poderwali 20 samolotów: Su-24 i Su-27, które ćwiczyły ataki pozorowane na cele naziemne — powiedział „Gazecie Olsztyńskiej” Tadeusz Baryła z Instytutu Północnego im. Wojciecha Kętrzyńskiego. — Nie przywiązywałbym do tego większej wagi.

Tę opinię podziela generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych.

— Informację o ćwiczeniach w obwodzie podała rosyjska agencja Interfax. Nasze media to podchwyciły i straszą Polaków. I o to chodzi Rosjanom, żebyśmy się bali. To propaganda — podkreślił generał Skrzypczak w rozmowie z „Gazetą Olsztyńską”.

I dodał: — Przestańmy się bać, bierzmy przykład z Ukraińców, którzy się nie boją i walczą!

Czy sankcje, które Zachód nakłada na Rosję, mogą się okazać czynnikiem odstraszającym?

Advertisement

— Wprawdzie Rosjanom w obwodzie kaliningradzkim żyje się nieco gorzej, ale żeby to była bieda, to tak bym tego nie ujął — powiedział GO Tadeusz Baryła. —  Zaopatrzenie obwodu kaliningradzkiego przez terytorium Litwy wciąż jest niezagrożone — choć towary będą gorszej jakości, nie będą to artykuły z Europy, np. pomidory z Turcji, które w obwodzie kaliningradzkim były tańsze niż u nas w dyskoncie. Teraz to się skończy. Czas, żeby Rosjanie odczuli skutki wojny, a nawet ponieśli jej konsekwencje. Tylko to jeszcze potrwa, a te skutki będą widoczne, jak skończą się zapasy w magazynach — choć sami Rosjanie uważają, że jakoś przeżyją, bo zaraz zaczną sadzić kartofle.

News4Media/fot. Pixabay

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wojna w Ukrainie

27 proc. Ukraińców deklaruje pozostanie w Polsce nawet w razie zakończenia wojny

Published

on

By

71 proc. Ukraińców przyznaje, że utrzymuje się z własnych środków, a 44 proc. uznaje swoją sytuację materialną za średnią – wynika z najnowszego badania. 27 proc. ukraińskich uchodźców deklaruje, że zostanie w Polsce nawet, jeśli wojna w ich kraju się skończy – dodano.

Jak wynika z badania ARC Rynek i Opinia, 71 proc. badanych Ukraińców pochodzi z obwodów, które zostały dotknięte bezpośrednimi działaniami wojennymi. Większość badanych uchodźców to mieszkańcy średnich i dużych miast.

 

“39 proc. całej badanej grupy stanowią mieszkańcy największych miast – powyżej 500 tys. mieszkańców. 36 proc. osób przybyło z terenów, które obecnie w znacznym stopniu zostały zniszczone lub znajdują się pod okupacją” – przekazano we wtorkowej informacji prasowej.

 

Advertisement

Zdaniem autorów badania skala zniszczeń w miejscu zamieszkania może mieć wpływ na deklaracje dotyczące powrotu do kraju po zakończonej wojnie.

 

“58 proc. uchodźców planuje pozostanie w naszym kraju, jeśli działania wojenne będą nadal prowadzone w ich ojczyźnie. Co ciekawe, ponad 1/5 badanych planuje zostać w Polsce nawet w sytuacji zakończenia wojny” – wskazano.

 

Z badania wynika, że chęć pozostania w Polsce nawet po wojnie jest większa wśród osób z najmłodszych grup wiekowych. W grupie od 18 do 24 lat odsetek ten wynosi 30 proc., natomiast w grupie od 24 do 34 lat – 26 proc. Odsetek uchodźców, którzy nawet w sytuacji zakończenia wojny chcą pozostać w Polsce, jest też wyższy w grupie osób pracujących – wynosi on 30 proc.

Advertisement

 

Badanie pokazało, że 83 proc. uchodźców z Ukrainy nie pracuje, jednak ponad połowa (54 proc.) chciałaby podjąć pracę.

 

“Pierwszą barierą wejścia na rynek pracy jest brak znajomości języka polskiego. Ta bariera może niedługo zniknąć, gdyż 78 proc. Ukraińców, którzy nie znają języka polskiego, mają zamiar się go uczyć lub już się go uczą – czy to samodzielnie, czy z nauczycielem w grupie lub indywidualnie” – zauważyli autorzy badania.

 

Advertisement

Drugą barierą – jak dodano – jest opieka nad dziećmi. Niemal połowa uchodźców biorących udział w badaniu przybyła do Polski z nieletnimi dziećmi. Dlatego udostępnienie szkół i przedszkoli dla dzieci uchodźców – co już ma miejsce – może pozytywnie wpłynąć na poziom zatrudnienia rodziców, głównie matek, ponieważ to kobiety stanowią 91 proc. wszystkich uchodźców przybyłych do naszego kraju.

 

“71 proc. Ukraińców deklaruje, że utrzymuje się w Polsce z własnych środków, w przypadku znalezienia zatrudnienia ten odsetek może istotnie wzrosnąć. Niemal taki sam odsetek deklaruje, że korzysta z pomocy materialnej rodzin, u których mieszkają (21 proc.), jak i z pomocy państwa polskiego (18 proc.)” – przekazano. Z kolei po 16 proc. deklaruje, że korzysta z pomocy swojej rodziny mieszkającej w Polsce oraz organizacji pomocowych.

 

57 proc. respondentów deklaruje, że zamierza w Polsce założyć rachunek bankowy, co ułatwi funkcjonowanie w naszym kraju.

Advertisement

 

Badanie przeprowadzono metodą samowypełnialnych ankiet PAPI przy wsparciu metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) na łącznej próbie 1620 osób, które ukończyły 18 lat. Zrealizowano je w dniach 12-27 kwietnia 2022. W badaniu wzięły udział osoby, które przyjechały do Polski z Ukrainy po 24 lutego 2022 roku.

 

Badanie przeprowadzono z osobami, które starały się o uzyskanie polskiego numeru PESEL lub już go uzyskały w momencie przeprowadzania badania. Zrealizowano je w 11 miastach Polski, w których odnotowano największy napływ ludności ukraińskiej po 24 lutego 2022 r. (PAP)

 

Advertisement

autor: Aneta Oksiuta

Continue Reading

Polityka

Duda: jeżeli kogoś stać, żeby wesprzeć Ukrainę to bardzo proszę o to, żeby to zrobił

Published

on

By

fot. PAP

Jeżeli kogoś stać, żeby wesprzeć Ukrainę to bardzo proszę o to, żeby to zrobił – zaapelował w poniedziałek o świcie na dworcu PKP w Przemyślu prezydent Andrzej Duda po powrocie z Ukrainy.

Prezydent Duda wystąpił w niedzielę w Radzie Najwyższej Ukrainy jako pierwszy zagraniczny przywódca od czasu wybuchu wojny. Jego przemówieniu przysłuchiwał się m.in. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

 

Po powrocie do Polski, na dworcu PKP w Przemyślu, prezydent Duda został zapytany przez dziennikarzy, czy zgadza się ze słowami premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącymi tego, że Norwegia powinna się podzielić zyskami z gazu i ropy, prezydent RP zaapelował „do wszystkich jednoznacznie, aby wspierać Ukrainę”.

 

Advertisement

„Jak kto może, w sensie zamożności swojego kraju, jak kto może w sensie także i swoich możliwości. Wszelką pomoc, zarówno tą oczywiście humanitarną, jak i bardzo oczekiwana jest także i pomoc militarna” – przekonywał Duda.

 

„Są państwa europejskie, które są państwami zasobnymi, dysponują świetnym uzbrojeniem, same produkują bardzo wysokiej jakości uzbrojenie. Ukraina tego wsparcia bardzo potrzebuje. Ja apeluję jeszcze raz, żeby to wsparcie wysyłać. Wspieram wszystkie tego typu wysiłki, bo wiem, na własne oczy widziałem na Ukrainie, jak bardzo to jest ważne, jak bardzo to jest potrzebne” – apelował prezydent RP.

 

Zwrócił uwagę, że rozmawiał z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, z obrońcami Ukrainy.

Advertisement

 

„Jeżeli ktoś może się podzielić, jeżeli go stać, żeby wesprzeć Ukrainę to bardzo proszę o to, żeby to zrobił” – zaapelował Duda. (PAP)

 

autor: Agnieszka Pipała

 

Advertisement

api/wr/

Continue Reading
Advertisement