Connect with us

Wojna w Ukrainie

Pojechali walczyć w Ukrainie. Czy po powrocie czeka ich więzienie?

Published

on

iStock

Zgodnie z przepisami, żeby służyć w obcym wojsku, potrzebna jest zgoda władz. Co zatem z polskimi ochotnikami. którzy ruszyli ze zbrojną pomocą Ukrainie? Czy po powrocie do kraju staną przed sądem za to, że nie dopełnili formalności?

Polacy ruszyli na wojnę niemal zaraz po zaatakowaniu Ukrainy przez Rosję. Oficjalnie nikt nie ujawnia, ilu ich mogło być, ale nieoficjalnie wiadomo, że jest to spora grupa. To – tak jak w przypadku ochotników z innych krajów – byli żołnierze, członkowie grup paramilitarnych, miłośnicy wojskowości.

Już na początku marca Jan Plewka, znana postać w środowisku miłośników broni, instruktor strzelectwa i szef agencji ochroniarskiej przyznał w mediach: – Wysyłamy ludzi do Ukrainy. Mamy dużo chętnych. To ludzie w różnym wieku i o różnym doświadczeniu wojskowym. Wyjechało już 15 Polaków, 3 Niemców, 2 Anglików, 2 Kanadyjczyków i Amerykanin.

Zgłaszali się do niego nie tylko byli żołnierze z doświadczeniem na misjach zagranicznych, ale także lekarze, którzy po stronie ukraińskiej chcieli zajmować się rannymi na froncie.

Oficjalną rekrutację prowadzi też Ambasada Ukrainy w Polsce, która podaje specjalne numery kontaktowe.

Advertisement

Problem w tym, że aby służyć w obcej armii, Polak potrzebuje zgody władz państwowych. A jej uzyskanie może potrwać.

Jakie procedury

Tę sprawę regulują ustawa (z późniejszymi zmianami) z 1967 roku oraz rozporządzenie Rady Ministrów z 2010 roku. Opisano w nich tryb uzyskania zgody na służbę w obcym wojsku lub organizacji wojskowej.

Trzeba mieć zgodę ministra spraw wewnętrznych, a gdy chodzi o byłych żołnierzy zawodowych, to wymagane jest zgoda ministra obrony. Pozwolenia wydawane są wyłącznie po złożeniu pisemnego wniosku, którego wzór można znaleźć na rządowych stronach internetowych. Należy do niego dołączyć:

  • zaświadczenie o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego,
  • zaświadczenie właściwego naczelnika właściwego urzędu skarbowego o braku zaległości podatkowych,
  • zaświadczenie właściwego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych lub Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego o braku zaległości z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne,
  • zaświadczenie z Krajowego Rejestru Sądowego o niefigurowaniu w rejestrze dłużników niewypłacalnych,
  • oświadczenie wnioskodawcy (na piśmie), że nie jest ujawniony w Krajowym Rejestrze Zadłużonych,
  • potwierdzenie dokonania zapłaty opłaty skarbowej.

Cały komplet trzeba wysłać na adres: Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji w terminie nie późniejszym niż na około 3 miesiące przed planowanym rozpoczęciem wnioskowanej służby. Co do byłych żołnierzy zawodowych, to dokumenty składa się do ministra obrony narodowej za pośrednictwem wojskowej komendy uzupełnień.

Zgodnie z prawem, jeżeli ktoś zaciągnie się do obcej armii bez zgody władz, to grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Advertisement

Kary nie będzie

Ilu Polaków wystąpiło o pozwolenie na udział w wojnie?

– Nie podzielę się tą wiedzą dlatego, że to ma jakieś znaczenie dla walk, które są prowadzone w Ukrainie. Dla naszego bezpieczeństwa także wolałbym tej informacji nie ujawniać. Ale takie wnioski spływają. Z całą pewnością są też obywatele, którzy takich wniosków nie złożyli, a mimo to pojechali walczyć – powiedział w RMF FM wiceszef MON Marcin Ociepa.

Przyznał, że polskie władze nie mają pełnej wiedzy o liczbie Polaków walczących na Ukrainie. Złożył także jasną deklarację: „Z całą pewnością nie będziemy karać ludzi, którzy wiedzeni naturalnym odruchem obrony słabszych sięgnęli po broń, żeby bronić Ukrainy – zapewnił.

News4Media/fot. iStock

Advertisement

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wojna w Ukrainie

Badanie: ponad połowa Ukraińców nie planuje na razie wyjazdu z Polski

Published

on

By

Ok. 22 proc. obywateli Ukrainy zamierza wyjechać z Polski do domu w najbliższych 3 miesiącach, a 35 proc. przygotowuje się do zastania w naszym kraju na co najmniej rok, 25,6 proc. zaś chce wrócić do siebie po zakończeniu wojny, 17 proc. natomiast nie planuje powrotu – podaje agencja pracy Gremi Personal.

Z danych centrum analitycznego międzynarodowej agencji pracy Gremi Personal wynika, że co piąty obywatel Ukrainy z powodu wojny zmuszony do wyjazdu do Polski, chce wrócić do domu przed zimą. Dane pochodzą z ankiety, w której udział wzięło 1440 osób.

 

“Tylko 22,2 proc. badanych zamierza wyjechać do domu w ciągu najbliższych 3 miesięcy, 35 proc. przygotowuje się do pozostania w Polsce na co najmniej rok. Kolejne 25,6 proc. planuje powrót zaraz po zakończeniu wojny, a 17 proc. w ogóle nie planuje powrotu na Ukrainę” – przekazano

 

Advertisement

Jak przewiduje Anna Dzhobolda z Gremi Personal, większość Ukraińców powróci do ojczyzny, gdy tylko niebezpieczeństwo minie. “Jednak znaczna część obywateli pozostanie za granicą ze względu na szereg czynników subiektywnych – utratę mieszkania, niskie zarobki, gorsze warunki życia i oczywiście zagrożenie dla życia z powodu wojny” – dodała.

 

W jej ocenie, najbardziej pesymistyczne prognozy dotyczące sezonu grzewczego zachęcają Ukraińców do spędzenia zimy w Polsce. “W niektórych regionach Ukrainy ludzie ryzykują pozostanie na zimę bez ogrzewania i/lub ciepłej wody z powodu uszkodzenia infrastruktury. Ponadto w czasie, gdy w wyniku wojny liczba wolnych miejsc pracy na Ukrainie znacząco spadła, sytuacja w Polsce jest odwrotna – zapotrzebowanie na pracowników cały czas rośnie” – wskazała agencja.

 

Jak podała Dzhobolda, liczba ofert pracy w Gremi Personal w sierpniu wzrosła o 7 proc. “Prognozujemy, że we wrześniu ofert przybędzie jeszcze o ok. 10 proc. więcej” – poinformowała.

Advertisement

 

Gremi Personal odnotowuje delikatny wzrost liczby chętnych do pracy kobiet z Ukrainy, po tzw. “sezonie ogórkowym”, co może być związane z początkiem roku szkolnego. Jak dodano, może to oznaczać, że “niedługo na rynku pracy pojawi się dodatkowa liczba kobiet z Ukrainy, które w okresie wakacji musiały sprawować opiekę nad dziećmi”. “Oczekujemy, że dynamika ich zatrudnienia przyśpieszy już na początku przyszłego tygodnia” – wskazano.

 

Rosyjska inwazja na Ukrainę trwa od 24 lutego br. (PAP)

Advertisement
Continue Reading

Wojna w Ukrainie

14 rannych ukraińskich żołnierzy trafiło na leczenie do śląskich szpitali

Published

on

By

fot. PAP

14 rannych żołnierzy z Ukrainy przyjechało w czwartek specjalnym pociągiem medycznym do Katowic. Karetkami zostali przetransportowani do różnych szpitali w woj. śląskim na leczenie.

“Trafią do tych szpitali, gdzie – w zależności od stanu zdrowia oraz dolegliwości i urazów – mogą być najbardziej profesjonalnie zaopatrzeni. Wierzę, że służby medyczne tych placówek staną na wysokości zadania, jak robią to zresztą na co dzień” – oświadczył wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.

 

Ranni żołnierze mają urazy po wybuchach min, rany postrzałowe, złamania, uszkodzenia kości i tkanek. Po wstępnym zaopatrzeniu w Ukrainie, w stabilnym stanie zostali wysłani do Polski na dalsze leczenie chirurgiczne – w tym zabiegi rekonstrukcyjne kości.

 

Advertisement

“To kolejna cegła wsparcia, bo chyba wszyscy odczuwamy, jako obywatele Polski, że powinniśmy tę cegłę dołożyć” – dodał wojewoda Wieczorek. Podziękował służbom zaangażowanym w zabezpieczenie transportu – kolejarzom, policji, strażakom, Straży Ochrony Kolei i Wojewódzkiemu Pogotowiu Ratunkowemu.

 

Tłumacząc to bezpieczeństwem żołnierzy, z których część – jak poinformował – chce po powrocie do zdrowia wrócić na front – wojewoda nie sprecyzował, do ilu i których szpitali w woj. śląskim zostali przewiezieni ci pacjenci. Wiadomo, że tym najciężej rannym towarzyszą członkowie rodzin. “To bardzo ważne, byśmy dali im odpowiednie wsparcie – im i ich najbliższym” – podkreślił Jarosław Wieczorek.

 

Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Łukasz Pach poinformował, że do transportu ukraińskich żołnierzy zadysponowano 10 karetek oraz motoambulans eskortujący karetki. “Wszystko było skoordynowane przez pana wojewodę i przebiegło szybko. Cieszymy się, że pacjentów w stabilnym stanie, bezpiecznie przetransportowaliśmy do placówek” – powiedział PAP.

Advertisement

 

Specjalny pociąg medyczny, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia przy wsparciu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wyposażony w niezbędny sprzęt, a nawet salę operacyjną, przyjechał w czwartek do Katowic z Przemyśla, zatrzymując się po drodze w Krakowie. Tam opuściło go 15 rannych, by udać się na leczenie do małopolskich szpitali.

 

To już drugi taki transport w tym miesiącu. 18 lipca przywieziono 31 rannych żołnierzy, którzy trafili do szpitali w Lublinie, Warszawie, Otwocku i Łodzi. (PAP)

 

Advertisement

Autorka: Anna Gumułka

Continue Reading
Advertisement