Connect with us

Polska i Świat

Polfa świętuje swoje 200-lecie nowymi inwestycjami

Published

on

Historia polskiej farmaceutyki nierozerwanie związana jest ze stołeczną Polfą Tarchomin. Spółka, świętująca właśnie 200-setne urodziny, wprowadziła na nasz rynek penicylinę (1948 r.), uruchomiła produkcję insuliny (1953 r.), a ostatnio istotnie przyczyniła się do pokonania pandemii. Legendarna marka w kolejne stulecie swego istnienia wchodzi z ambitnymi projektami inwestycyjnymi, na czele z Centrum Rozwoju i Produkcji Leków Onkologicznych.

Burzliwe i często tragiczne dzieje naszego kraju spowodowały, że, inaczej niż na Zachodzie, niewiele polskich firm jest w stanie odwoływać się do naprawdę odległych tradycji. Nie dotyczy to jednak Tarchomińskich Zakładów Farmaceutycznych Polfa, które powstały zaledwie kilka lat po opuszczeniu Warszawy przez armię Napoleona.

Advertisement

Dwieście lat historii zobowiązuje, każąc nam z podziwem oraz pokorą patrzeć na dokonania naszych poprzedników. Myślimy dziś zarówno o pracownikach rozstrzelanych za dostarczanie leków żołnierzom i cywilom podczas Powstania Warszawskiego, jak i o tych, którzy odbudowali Polfę po wojnie, uruchamiając produkcję leków niezbędnych do przeżycia milionom Polaków” – powiedział Jarosław Król, prezes zarządu Polfy Tarchomin S.A. podczas konferencji prasowej zorganizowanej w siedzibie firmy.

Również lata poprzedzające celebrowaną w tym roku rocznicę stanowiły dla spółki olbrzymie wyzwanie: pandemia, zerwanie globalnych łańcuchów dostaw i agresja Rosji na Ukrainę zachwiały stabilnością rynku farmaceutycznego w całej Europie. Okazało się, że obywatele państw opierających swoje bezpieczeństwo lekowe na imporcie preparatów zza granicy, mogą z dnia na dzień zostać pozbawieni dostępu do produktów ratujących zdrowie i życie.

Mamy olbrzymie doświadczenie w reagowaniu na kolejne kryzysy i za każdym razem jesteśmy do nich jeszcze lepiej przygotowani. W najtrudniejszym czasie pandemii COVID-19 i epidemii grypy około 900 specjalistów pracowało w systemie 3-zmianowym, 24 godziny na dobę, aby w polskich szpitalach i aptekach nie zabrakło podstawowych preparatów” – przypomniał Mariusz Borkowski, dyrektor ds. PR i Transformacji Cyfrowej w Polfa Tarchomin S.A.

Polfa posiada obecnie 30 linii produkcyjnych, wytwarzając 50 produktów w ponad 120 różnych formach. Jest również największym w Polsce i jednym z czołowych w Europie producentem antybiotyków.

Advertisement

Dysponujemy własnym, rozbudowanym zapleczem technologicznym i stale inwestujemy w kolejne innowacje. Konsekwentnie rozszerzamy również nasze portfolio, zapewniając niezakłócone dostawy bezpiecznych leków na 42 rynki na całym świecie” – zaznaczył Kamil Garbera, dyrektor pionu operacyjnego Polfa Tarchomin S.A.

W zeszłym roku na warszawskim Tarchominie uruchomiona została nowoczesna ampułkarnia o mocy produkcyjnej ok. 40 milionów ampułek rocznie. Kolejnym, milowym krokiem w rozwoju firmy jest stworzenie Centrum Rozwoju i Produkcji Leków Onkologicznych, które będzie największym zakładem produkującym leki onkologiczne w naszej części Europy. W kompleksie o powierzchni użytkowej 12 tys. m2 powstaną laboratoria oraz szerokie zaplecze badawcze dla produkcji leków, które dotychczas nie były wytwarzane w Polsce.

Inwestycja jest dziś na ukończeniu (uzyskanie pozwolenia na użytkowanie możliwe jest już w I kwartale 2024 roku), jednak wymagało to zaangażowania i determinacji całej naszej załogi i partnerów biznesowych. Początek budowy przypadł na okres pandemii, kontynuowany był w trakcie konfliktu w Ukrainie, w cieniu rosnącej inflacji i niedoboru materiałów — ale jednak dziś możemy ogłosić zakończenie kolejnego etapu” – wskazywał Robert Chabros, kierownik budowy projektu centrum produkcji leków onkologicznych i kierownik działu inżynieryjnego Polfa Tarchomin S.A.

Sercem kompleksu będą dwie linie produkcyjne, opracowane, skonstruowane i przetestowane przez międzynarodowy zespół z IMA, światowego lidera w projektowaniu i produkcji automatycznych maszyn do przetwarzania i pakowania m.in. farmaceutyków.

Advertisement

W Centrum staną dwie, w pełni zautomatyzowane linie: onkologiczna oraz combo do rozlewu płynów i rozsypu proszków w technologii aseptycznej. Stworzone w oparciu o najnowsze zdobycze nauki i techniki urządzenia pozwolą na bezpieczną i nieprzerwaną produkcję leków onkologicznych (do walki m.in. ze szpiczakiem mnogim, ostrą białaczką czy rakiem piersi), anestezjologicznych, reumatoidalnych oraz antybiotyków iniekcyjnych” – tłumaczyła Małgorzata Stokrocka, dyrektor pionu badań, rozwoju biznesu i jakości Polfa Tarchomin S.A.

Nowe inwestycje to również kolejne miejsca pracy dla farmaceutów, chemików, inżynierów, lekarzy. Polfa Tarchomin dzięki bogatemu i zróżnicowanemu portfolio pozostaje bardzo atrakcyjnym pracodawcą dla utalentowanych, często bardzo młodych, specjalistów — a wielu z nich wiąże się z nią na całe, zawodowe życie.

Polfa stanowi bardzo istotny element na mapie gospodarczej całego kraju — rosnąca produkcja i pozycja rynkowa marki napędzają rozwój szeregu innych firm, z którymi współpracujemy. Nasza misja, czyli zapewnianie bezpieczeństwa lekowego wszystkim Polakom, stanowi fundament prawidłowego oraz stabilnego funkcjonowania państwa i społeczeństwa. Kooperujemy również z wieloma ośrodkami badawczymi, instytucjami naukowymi, centrami akademickimi” – powiedział Tomasz Grzywnowicz – dyrektor pionu sprzedaży i marketingu Polfa Tarchomin S.A.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Advertisement

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na sygnale

Bili roczną córkę gałęziami i szukali do niej egzorcysty

Published

on

By

fot. Krzysztof Dęga

Pod Gryficami doszło do wstrząsającego zdarzenia, w którym policja zatrzymała rodziców podejrzanych o bicie swojej rocznej córki gałęziami oraz poszukiwanie dla niej egzorcysty. Dziewczynka przebywa w szpitalu, jej stan jest określany jako dobry, natomiast matka została umieszczona na oddziale psychiatrycznym, a ojciec trafił do aresztu.

Szokujące szczegóły rytuału oczyszczenia

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, prokuratora Piotra Wieczorkiewicza, rodzice dziecka przeprowadzali czynności, które określali jako “rytuał oczyszczenia”. Wcześniej na terenie Gryfic poszukiwali egzorcysty. Po otrzymaniu zgłoszenia od kobiety, która zauważyła dziwnie zachowujących się rodziców z małym dzieckiem, policja natychmiast przystąpiła do działania.

Błyskawiczna reakcja policji

Funkcjonariusze szybko namierzyli rodzinę na terenie budowy stacji benzynowej. Dziewczynka miała obrażenia w postaci zadrapań i zasinień, które prawdopodobnie powstały w wyniku uderzeń gałęziami. Dziecko zostało natychmiast przetransportowane do szpitala w Gryficach, gdzie lekarze określili jej stan jako dobry.

Postępowanie prokuratorskie

Prokuratura Rejonowa w Gryficach prowadzi postępowanie w sprawie narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez narażenie na wychłodzenia oraz spowodowanie obrażeń ciała. Sprawa jest rozpatrywana zgodnie z art. 160 par. 2 kodeksu karnego, co oznacza, że sprawca może być skazany na karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Advertisement

Dalsze kroki prawne

Ojciec dziecka ma zostać przesłuchany w najbliższych dniach. Matka dziewczynki, której stan zdrowia nie pozwala na uczestnictwo w czynnościach procesowych, została umieszczona na oddziale psychiatrycznym. Prokurator powiadomił sąd opiekuńczy, aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo i odpowiednią opiekę. Sąd zdecyduje, czy dziewczynka trafi do rodziny zastępczej, czy pod opiekę dziadków.

Podsumowanie

Zdarzenie pod Gryficami budzi wiele emocji i pytań o stan psychiczny oraz motywację rodziców, którzy dopuścili się tak okrutnego czynu wobec własnego dziecka. Dalsze postępowania prokuratorskie i sądowe wyjaśnią szczegóły tej tragicznej sprawy oraz zapewnią dziecku bezpieczną przyszłość.

Advertisement
Continue Reading

Polska i Świat

Sondaż IBRIS: wojsko ma strzelać na granicy

Published

on

By

fot. PAP

Wyniki badania IBRiS dla “Rzeczpospolitej”

Żołnierze powinni używać broni w przypadku prób siłowego przekroczenia granicy przez migrantów – takie są wyniki badania przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej”.

Poparcie społeczne dla użycia broni

Według badania przeprowadzonego przez IBRiS, 85,7% respondentów uważa, że żołnierze Wojska Polskiego powinni używać broni w przypadku prób siłowego przekroczenia granicy przez migrantów. Zdecydowanie za takim rozwiązaniem opowiedziało się 57,8% ankietowanych, natomiast 27,9% jest raczej za. Przeciwnego zdania było 10,7% respondentów, z czego 9,2% raczej nie popiera użycia broni, a 1,5% jest zdecydowanie przeciw. Opinii w tej sprawie nie miało 3,6% badanych.

Kto popiera użycie broni?

Jak donosi „Rzeczpospolita”, poparcie dla użycia broni wyrażają przede wszystkim mężczyźni (88%), osoby co najmniej 50-letnie (90%) oraz mieszkańcy małych miast (91%). Te grupy społeczne wykazują największe poparcie dla zdecydowanych działań na granicy.

Advertisement

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone 7 i 8 czerwca na ogólnopolskiej próbie 1071 respondentów. Takie badania pozwalają na uzyskanie przekrojowych informacji na temat opinii społecznych w kluczowych kwestiach bezpieczeństwa narodowego.

Wnioski z badania

Wyniki badania IBRiS pokazują, że większość Polaków popiera zdecydowane działania żołnierzy w obronie granic kraju. Tak wysokie poparcie może wpływać na kształtowanie polityki państwa oraz decyzje dotyczące strategii obronnych.

Podsumowanie

Poparcie dla użycia broni przez żołnierzy Wojska Polskiego w przypadku prób siłowego przekroczenia granicy przez migrantów jest wyraźnie wysokie, zwłaszcza wśród mężczyzn, osób starszych i mieszkańców małych miast. Badanie IBRiS, zlecone przez „Rzeczpospolitą”, dostarcza istotnych danych, które mogą mieć wpływ na politykę bezpieczeństwa narodowego.

Advertisement
Continue Reading

Advertisement
Advertisement