Connect with us

Biznes

Znamy datę Poznań Motor Show 2023

Published

on

Kolejna odsłona targów motoryzacyjnych odbędzie się na przełomie marca i kwietnia 2023r.

Targi Poznań Motor Show powróciły w tym roku do kalendarza wydarzeń organizowanych przez Grupę MTP. Po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią COVID-19, uczestnicy wydarzenia mogli ponownie przeżyć niezapomniane emocje, związane z bezpośrednim kontaktem z motoryzacją. Przez cztery dni Międzynarodowe Targi Poznańskie odwiedziło aż 57 tysięcy zwiedzających.

Tak duża frekwencja pokazała, jak ogromny głód spotkań drzemie wśród fanów motoryzacji. Aby nie trzymać ich w niepewności, organizatorzy postanowili zdradzić datę przyszłorocznej edycji projektu. Poznań Motor Show 2023 odbędzie się wczesną wiosną w dniach od 30 marca do 2 kwietnia.

Poznań Motor Show to najbardziej prestiżowe targi motoryzacyjne w Europie Środkowo – Wschodniej. Wydarzenie, którego organizatorem jest Grupa MTP jest doskonałą okazją do zapoznania się z najnowszymi trendami, panującymi w przemyśle motoryzacyjnym.

Na zwiedzających, którzy decydują się wybrać na Międzynarodowe Targi Poznańskie czeka interesująca ekspozycja złożona z samochodów, motocykli oraz kamperów. Całość uzupełniają konferencje oraz prezentacje branżowe oraz spotkania z gwiazdami motosportu i dziennikarzami motoryzacyjnymi, którzy dzielą się swoją pasją.

Advertisement

Motywem przewodnim zakończonej w tym roku edycji Poznań Motor Show była elektromobilność, o której rozmawiano przy okazji Kongresu MOVE (największej konferencji merytorycznej w trakcie Poznań Motor Show). Ponadto wśród prezentowanych pojazdów nie zabrakło elektrycznych samochodów i motocykli. Nie ulega wątpliwości, że idea elektromobilności będzie nam towarzyszyć również przy okazji kolejnych edycji projektu.

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Biznes

Od piątku, 1 lipca, spada niższa stawka PIT – z 17 do 12 proc.

Published

on

By

fot. PAP

Od piątku, 1 lipca, w życie wchodzi w życie nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, która m.in. obniża niższą stawkę podatkową z 17 do 12 proc.

Od piątku, 1 lipca, w życie wchodzą zmiany w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, które m.in. obniżają niższą stawkę podatkową z 17 do 12 proc. Z niższej stawki będą mogli skorzystać wszyscy, którzy rozliczają się z wykorzystaniem skali podatkowej, a więc pracownicy, zleceniobiorcy, emeryci i przedsiębiorcy rozliczający się w ten sposób.

 

Tym samym od 1 lipca osoby, które rozliczają się przy użyciu skali podatkowej i uzyskają dochody przekraczające 30 tys. zł, zapłacą 12-proc. stawkę PIT. Wyższą, 32-proc. stawkę zapłacą osoby, których dochody przekroczą 120 tys. zł.

 

Advertisement

Obniżka niższej stawki PIT – jak mówił m.in. cytowany przez PAP wiceminister finansów Artur Soboń – umożliwiła likwidację tzw. ulgi dla klasy średniej. Jednak przy rozliczeniu rocznym dla każdego podatnika podatek będzie liczony z uwzględnieniem ulgi dla klasy średniej i jeśli takie rozliczenie będzie korzystniejsze, ulga dla klasy średniej zostanie uwzględniona. Wg ministra Sobonia sytuacja ta może dotyczyć co najwyżej 1 na 1000 podatników.

 

Jednocześnie 1 lipca znika konieczność podwójnego obliczania wysokości zaliczek na podatek dochodowy. Obecnie pracodawca ma obowiązek liczyć zaliczki wg przepisów obowiązujących obecnie oraz tych, które obowiązywały przed 1 stycznia 2021 r. i potrącać z płacy pracownika zaliczkę w niższej kwocie. To rozwiązanie miało chronić podatników przed wzrostem zaliczek na podatek, ale jednocześnie prowadziło do odroczenia poboru podatku do momentu rozliczenia rocznego.

 

Jak mówił wiceminister finansów Artur Soboń, „te dopłaty w 2023 r. dotyczyłby bardzo wielu podatników”. Dopytywany wyjaśnił, że byłaby to “na pewno skala kilku milionów”. Przyznał także, że likwidacja obowiązku liczenia zaliczek na PIT na dwa sposoby sprawi, że część podatników zacznie płacić wyższe zaliczki na podatek, co sprawi, że ich wynagrodzenia netto będą niższe. Wiceminister zaznaczył jednak, że w ostatecznym rozliczeniu rocznym zmiana będzie korzystna dla podatników.

Advertisement

 

Od 1 lipca 2022 r. przedsiębiorcy, którzy nie rozliczają się z wykorzystaniem skali podatkowej, będą mogli skorzystać z częściowego odliczenia składki zdrowotnej. Przedsiębiorcy na stawce liniowej będą mogli pomniejszyć dochód o zapłacone składki, ale nie więcej niż o 8,7 tys. zł rocznie. Rozliczający się podatkiem zryczałtowanym będą mogli odliczyć od przychodu do 50 proc. zapłaconych składek, zaś opłacający podatek z wykorzystaniem karty podatkowej będą mogli odliczyć 19 proc. zapłaconej składki. Dodatkowo ustawa pozwala przedsiębiorcom, którzy na początku roku jako metodę rozliczenia wybrali ryczałt lub stawkę liniową, na ponowny wybór metody opodatkowania.

 

Od 1 lipca 2022 r. wraca także preferencyjne rozliczenie osób samotnie wychowujących dzieci na zasadach sprzed 2022 r. Z podwójnej kwoty wolnej (60 tys. zł) korzystać będą mogli wszyscy samotni rodzice. Rośnie także limit kwoty dochodów dziecka, który warunkuje skorzystanie z preferencji podatkowych przez rodziców (z 3089 zł do 16 061,28 zł w 2022 r.). Poza tym renta rodzinna rozdzielona została od dochodów rodzica, dzięki czemu dziecko skorzysta z „własnej” kwoty wolnej. W wyniku wprowadzonych zmian nie będzie pobierana składka zdrowotna od renty małoletnich dzieci oraz od wynagrodzenia osób powołanych do realizacji obowiązków społecznych lub obywatelskich – do 6000 zł wynagrodzenia rocznie.

 

Advertisement

Od 1 lipca zmienia się wysokość podatku przekazywanego na rzecz organizacji pożytku publicznego – z 1 proc. do 1,5 proc. Zmienią się także zasady korzystania z ulgi na zabytki – będzie ona przeznaczona wyłącznie na renowację, konserwację i remonty z nowym warunkiem formalnym polegającym na tym, że skorzystać z niej będzie można po zatwierdzeniu remontu przez konserwatora zabytków.

 

Poza tym ujednolicone zostaną terminy rozliczenia rocznego podatku dochodowego od osób fizycznych. Rozliczenia podatkowe, dokonywane na formularzach PIT-37, PIT-36, PIT-36S, PIT-28, PIT-28S, PIT-36L, PIT-36LS, PIT-39, PIT-38). Zeznania te będą składane w terminie od 15 lutego do 30 kwietnia.

 

Według danych resortu finansów na obniżce stawki PIT skorzysta 13 mln podatników, a w kieszeniach wszystkich podatników pozostanie 15 mld zł rocznie. (PAP)

Advertisement

 

autor: Marek Siudaj

Continue Reading

Biznes

Sprzedający ukrywają wady swoich pojazdów

Published

on

By

fot. PAP

47 proc. kupujących używane auto spotkało się z praktyką ukrywania wad pojazdu – wynika z badania w ramach raportu „Polak kupuje auto używane”. Najczęściej spotykane próby oszustwa to fałszywa deklaracja o bezwypadkowości pojazdu i cofanie licznika.

Zgodnie z badaniem na rzecz raportu „Polak kupuje auto używane” dla Santander Consumer Multirent 47 proc. polskich kierowców zetknęła się z praktyką ukrywania wad samochodu podczas zakupu swojego ostatniego pojazdu z drugiej ręki. Z przypadkami zatajenia istotnych informacji o samochodzie i jego mankamentów spotykali się raczej mężczyźni niż kobiety (52 w porównaniu do 29 proc.). Praktyka ta była też częstsza w przypadku kupców, którzy mieli od 18 do 29 lat (79 proc.). Zdaniem autorów raportu może to mieć związek z tym, że osoby przed 30. rokiem życia z powodu ograniczonych zasobów częściej decydują się na starsze auta, których wady próbują zatuszować nieuczciwi sprzedawcy.

 

Według ekspertów – jeśli nabywca odkryje, że kupione przez niego auto ma tzw. wadę ukrytą fizyczną (np. zatuszowanie uszkodzeń powypadkowych) lub prawną (np. brak możliwości zarejestrowania pojazdu) mogą dochodzić swoich praw z tytułu rękojmi.

 

Advertisement

Radca prawny z Santander Consumer Multirent Nikodem Putek zwrócił uwagę, że na zgłoszenie sprzedawcy tego, że odkryliśmy wadę ukrytą auta, mamy rok od momentu jej stwierdzenia. “Odpowiedzialność sprzedawcy trwa przez okres dwóch lat od momentu podpisania umowy sprzedaży. Należy wtedy wysłać oświadczenie z żądaniem obniżenia ceny pojazdu lub odstąpienia od umowy kupna samochodu” – wyjaśnił. Dodał, że możemy też zażądać naprawy pojazdu lub jego wymiany. “Jeżeli ugodowe rozwiązanie sporu nie będzie możliwe, sprawa powinna zostać skierowana do sądu” – zaznaczył.

 

Jak wynika z badania, najczęściej spotykaną próbą oszustwa jest fałszywa deklaracja o bezwypadkowości pojazdu (47 proc.). Praktyka ta dotyczy głównie małych miejscowości. Zetknęło się z nią aż 57 proc. mieszkańców wsi w porównaniu do 43 proc. respondentów z metropolii powyżej 250 tys. mieszkańców, jak Kraków, Gdańsk czy Wrocław. Z kolei cofanie licznika dotyczyło 41 proc. wskazań – najczęściej zetknęli się z tym mieszkańców największych miast (46 proc.) i mężczyzn (48 proc. wobec 14 proc. kobiet).

 

Ankietowani uskarżali się też na niesprawną elektrykę i błędy czujników (31 proc.). W tej grupie najwięcej było kobiet (50 proc. wskazań). Ponadto 27 proc. zauważyło zły stan powłoki lakierniczej, a 23 proc. uszkodzenia silnika i niesprawne zawieszenie.

Advertisement

 

Badanie przeprowadzono 26-29 kwietnia br. na użytkownikach aut używanych na zlecenie Santander Consumer Multirent przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS). Zrealizowano je metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na próbie 500 respondentów. (PAP)

 

autorka: Magdalena Jarco

 

Advertisement

maja/ drag/

Continue Reading
Advertisement