Connect with us

Biznes

W trzy lata 200 nowoczesnych pociągów dla POLREGIO

Published

on

art. sponsorowany

POLREGIO podpisało umowy ramowe z czterema producentami taboru na dostawę najnowocześniejszych składów elektrycznych. FPS H. Cegielski, Pesa Bydgoszcz S.A., Newag S.A. i Stadler Polska mają dostarczyć przewoźnikowi – w ciągu trzech lat – 200 komfortowych, funkcjonalnych pociągów z wifi i klimatyzacją. To rekordowe zamówienie dla polskiej kolei regionalnej.

Podczas konferencji w Centrum Prasowym PAP dokonano uroczystego podpisania umów ramowych na nowy tabor dla POLREGIO. Spółka zamierza kupić do 200 nowych, elektrycznych zespołów trakcyjnych (tzw. EZT-ów) za ponad 7 mld zł. Pozyskanie tak dużej liczby pojazdów jest możliwe dzięki stabilnej sytuacji finansowej POLREGIO.

Advertisement

Podpisanie umów będzie kolejnym, potężnym kamieniem milowym w rozwoju pasażerskiego transportu kolejowego w Polsce” – stwierdził Artur Martyniuk, prezes POLREGIO i podkreślił, że „dzisiaj bardzo często jakość i komfort podróży między dużymi miastami są znacznie lepsze niż dla mieszkańców mniejszych miejscowości, ale dostawy nowych pociągów pozwolą to zmienić”.

Polacy mieszkający także poza aglomeracjami zyskają połączenia kolejowe o odpowiednio wysokim standardzie. Do 2026 r. na tory w całej Polsce wyjedzie nawet 200 nowych pociągów dla podróżnych korzystających codziennie z kolei regionalnej” – wyjaśnił prezes Martyniuk.

W 2020 r. sytuacja przewoźnika była trudna – brak umów wieloletnich z województwami, brak notyfikacji pomocy publicznej udzielonej w 2015 r. i spadek liczby pasażerów ze względu na COVID. Dzięki zmianom spółka podpisała umowy wieloletnie z 15 województwami, uzyskała pozytywną decyzję Komisji Europejskiej w sprawie pomocy publicznej i wyszła z definicji przedsiębiorstwa w trudnej sytuacji ekonomicznej.

Mam ogromną satysfakcję, że spółka POLREGIO po latach defensywnych przechodzi do działań ofensywnych. Inwestycje w nowoczesny tabor doskonale wpisują się w strategię rozwoju spółki. Robimy wszystko, aby kolej w Polsce się zmieniała i rozwijała” – stwierdził Waldemar Buda, minister rozwoju i technologii.

Advertisement

Również Paweł Borys, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju, podkreślał jak mocno PFR wspiera zmiany na polskiej kolei, m.in. w POLREGIO. „W ostatnich latach kilkadziesiąt miliardów złotych zostało przeznaczonych na modernizację infrastruktury kolejowej, blisko dziesięć miliardów trafiło również do przewoźników kolejowych oraz producentów taboru. Chcemy w najbliższych latach kontynuować inwestycje, wspierające naszą kolej” – dodał szef PFR.

Podpisanie przez POLREGIO umów ramowych z czterema producentami (FPS H.Cegielski, Pesa Bydgoszcz S.A., Newag S.A. oraz Stadler Polska) to niezwykle istotny krok w kierunku pozyskania nowych pociągów przez przewoźnika. Przeprowadzono szerokie konsultacje rynkowe, rozstrzygnięto przetargi. Spółka jest w pełni przygotowana do udziału w konkursach, których ogłoszenie planuje Centrum Unijnych Projektów Transportowych.

Możemy zaoferować POLREGIO nowoczesne, bezpieczne, komfortowe i przyjazne środowisku pojazdy, zasilane zarówno z trakcji elektrycznej, jak i ogniw wodorowych czy baterii” – oświadczył Krzysztof Zdziarski, prezes zarządu Pesa S.A., dodając, że firma z Bydgoszczy „konsekwentnie rozwija nową platformę pojazdów pasażerskich Regio160, a te pojazdy spełniają oczekiwania pasażerów, przewoźników i obsługi”.

Marcin Rodek, p.o. prezesa zarządu H. Cegielski – Fabryki Pojazdów Szynowych Sp. z o.o. podkreślał z kolei, że cieszy się ze złożenia najkorzystniejszej oferty w ogłoszonym przetargu. „Jesteśmy przekonani, że za inicjatywą narodowego przewoźnika POLREGIO i zakupu nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych renesans kolei w Polsce jeszcze przyspieszy, a zmiana ta pozytywnie wpłynie na pasażerów, jak i na środowisko naturalne” – powiedział prezes Rodek.

Advertisement

Cieszymy się z rozpoczęcia długo zapowiadanego procesu inwestycyjnego POLREGIO. Aktualne potrzeby taborowe są ogromne, a Newag jest w stanie sprostać nawet tym najbardziej wymagającym, co już nie raz udowodniliśmy. Z niecierpliwością czekamy na pierwsze zamówienie, złożone w ramach podpisanej umowy” – przekazał Zbigniew Konieczek, prezes zarządu Newag S.A.

Tomasz Prejs, prezes zarządu Stadler Polska wskazał, że jego firma zamierza produkować pojazdy dla POLREGIO w naszym kraju. „Wyprodukowaliśmy w Siedlcach już 820 nowoczesnych pojazdów, które są eksploatowane w całej Europie i słyną z wysokiej jakości i niezawodności. Posiadamy technologie, referencje i zasoby, aby dostarczyć POLREGIO najlepsze pojazdy, które będą służyły przewoźnikowi i pasażerom przez wiele lat” – powiedział prezes Prejs.

Inwestycje w tabor, które przeprowadza POLREGIO, podsumował Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego. „Wprowadzenie nowych pojazdów poprawi komfort podróżowania, a tym samym więcej osób będzie korzystać z kolei. 87 mln przewiezionych przez POLREGIO pasażerów to rekord i mam nadzieję, że w kolejnych latach będzie on poprawiany” – powiedział prezes Góra.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Advertisement

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Biznes

Elektryczna śmieciarka na ulicach Piły!

Published

on

By

Na ulicach Piły rozpoczęły się testy elektrycznej śmieciarki, która dołączyła do floty pojazdów użytkowanych przez Altvater Piła.

Czerwcowe testy pozwolą ocenić przydatność elektrycznych śmieciarek w warunkach miejskich. Podczas badania zweryfikowany zostanie m.in. zasięg samochodu w warunkach miejskiej pracy, czas jego ładowania czy też możliwość wykorzystania dostępnej sieci ładowarek do doładowania pojazdu podczas codziennej pracy.

Jak jest zbudowana?

Elektryczna śmieciarka jeżdżąca po pilskich drogach zbudowana jest na bazie Mercedesa eActros 300 z zabudową firmy Terberg. Obsługiwać będzie zarówno trasy typowo miejskie, jak i okoliczne gminy, w których Altvater Piła realizuje swoje usługi.

– „W ENERIS stawiamy na innowacje, dlatego staramy się płynnie adaptować nowe technologie w bieżącej działalności. Korzystanie z auta elektrycznego do odbioru odpadów wymusza jednak całkowicie nowe spojrzenie na wszystkie kwestie logistyczne. To nie tylko wybór optymalnej trasy przejazdu, dobór pojemników czy optymalizacja pracy systemów znacząco zużywających energię, ale również zaplanowanie przerw na pracę załogi i ładowanie pojazdu. Jest to jednak przyszłość, z którą już teraz chcemy się zmierzyć, by jak najlepiej się do niej przygotować pod względem infrastrukturalnym i logistycznym”. – powiedział Paweł Bardziński, Dyrektor Działu Logistyki Altvater Piła.

Auta z napędem elektrycznym to krok w stronę zrównoważonego rozwoju oraz większego komfortu życia w mieście poprzez ograniczenie hałasu i emisji zanieczyszczeń. Jest to również konieczność zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń przez kierowców i operatorów takich pojazdów, dlatego przed rozpoczęciem testów załogi obsługujące elektryczną śmieciarkę zostały przeszkolone przez instruktora Mercedesa, który w praktyczny sposób zaprezentował różnice w sposobie wykonywania pracy przy użyciu auta elektrycznego.

Advertisement

Jak długo będzie jeździć w Pile?

Elektryczny Mercedes będzie jeździł po pilskich ulicach przez kilka najbliższych tygodni. Analiza zebranych wyników pozwoli ocenić przydatność aktualnej generacji aut elektrycznych w codziennej pracy służb komunalnych.

Continue Reading

Biznes

ING Bank Śląski: Polacy chcą wiedzieć, czy termomodernizacja im się opłaci

Published

on

By

art. sponsorowany

Polakom brakuje informacji na temat wymogów przyjętej przez Parlament Europejski tzw. dyrektywy budynkowej, która zobowiąże właścicieli domów i zarządców budynków m.in. do ich termomodernizacji. Nie wiedzą również, jakie rozwiązania finansowe są dostępne na rynku w tym zakresie i czy taka inwestycja im się opłaci – wynika z badania zleconego przez ING Bank Śląski.

Według ekspertów od zmian klimatu budynki odpowiadają za ponad jedną trzecią emisji gazów cieplarnianych w UE, z czego ok. 60 proc. emitują budynki mieszkalne. Żeby ograniczyć emisje, w marcu br. Parlament Europejski przyjął nowelizację dyrektywy dotyczącej charakterystyki energetycznej budynków (EPBD – Energy Performance of Buildings Directive), która ma na celu zmniejszenie zużycia energii i emisji gazów cieplarnianych w budynkach. Pierwsze zmiany, wprowadzone przez nowelizację dyrektywy budynkowej, zaczną obowiązywać już w 2025 roku.

Advertisement

W tym kontekście w maju br. ING Bank Śląski przeprowadził wspólnie z agencją badawczą Minds & Roses badanie, w którym połączył wywiady telefoniczne (N=1620) z pytaniami na panelu internetowym (N=1000). Badanie zostało przeprowadzone na grupie konsumentów w wieku 25-59 lat, którzy są zarówno właścicielami, współwłaścicielami domów lub mieszkań, jak i planującymi zakup mieszkania albo zakup czy budowę domu. Badanie miało na celu poznać opinię Polaków na temat termomodernizacji.

Jak wynika z badania, aż 62 proc. respondentów nisko ocenia swoją wiedzę na temat termomodernizacji, choć większość z nich spotkała się już z tym terminem. O dyrektywie EPBD słyszał jedynie co trzeci właściciel nieruchomości.

Jak zauważył Leszek Kąsek, starszy ekonomista w Biurze Analiz Makroekonomicznych w ING Banku Śląskim, wymogi dyrektywy EPBD, dotyczące m.in. wprowadzenia klas energetycznych budynków w najbliższych latach czy zeroemisyjności nowych budynków i obniżenie średniego zużycia energii pierwotnej o 16% do 2030 r., będą wymagać inwestycji na rzecz poprawy efektywności energetycznej budynków.

W połączeniu z wdrożeniem systemu ETS2 w budynkach (i transporcie) od 2027-28 roku, spalanie węgla czy gazu w budynkach będzie obciążone opłatą emisyjną, co powinno zachęcać do inwestycji termomodernizacyjnych i przechodzenia na bardziej ekologiczne rozwiązania” – wskazał.

Advertisement

Dodał, że koszty użytkowania domów i mieszkań wykorzystujących paliwa kopalne jako źródła ogrzewania wzrosną w ciągu najbliższych 3-5 lat. „Może to zatem prowadzić do wzrostu cen mieszkań o najwyższej charakterystyce energetycznej i prawdopodobnie spadku cen tych najbardziej energochłonnych budynków – tzw. wampirów energetycznych” – wyjaśnił Kąsek.

Zastrzegł przy tym, że tak się stanie, jeśli rynek odpowiednio zróżnicuje zmiany kosztów utrzymania i potrzeb inwestycyjnych w poszczególnych klasach energetycznych budynków.

Z badania wynika, że konsumenci nie mają odpowiednich zasobów informacyjnych i przy ocenie wpływu dyrektywy na rynek domów i mieszkań wskazują głównie na korzyści dla klimatu. „Co ciekawe, mniej z nich zwróciło uwagę na niższe rachunki za ogrzewanie, co z punktu widzenia indywidualnego gospodarstwa domowego mogłoby być bardziej istotne. Wśród negatywnych skutków ponad połowa respondentów spodziewa się wzrostu cen mieszkań dostępnych na rynku (66 proc.) czy utrudnień w procesie uzyskiwania zgody na budowę domu (52 proc.)” – wskazał Stanisław Kijowski, dyrektor ds. strategii w ING Banku Śląskim.

Dodał, że tylko jedna trzecia Polaków przewiduje, że wartość rynkowa budynków, które nie spełniają wymogów, może być niższa, bo będą wymagały przeprowadzenia termomodernizacji przez nowych właścicieli.

Advertisement

W ocenie Kijowskiego brak wiedzy na tak ważny dla właścicieli i zarządców nieruchomości temat wynika z braku wiarygodnych źródeł informacji, co z kolei przekłada się na obawy przed podejmowaniem decyzji dotyczących przeprowadzenia inwestycji w termomodernizację.

Zwrócił uwagę, że z badania wynika, że nieco ponad 1/4 osób, których dotyczy nowa regulacja, nie planuje podjąć działań z zakresu termomodernizacji. „Jest to zaskakująco wysoki odsetek, biorąc pod uwagę korzyści wynikające z tego rodzaju rozwiązań i horyzont czasowy, w jakim te decyzje będą wpływały na portfele konsumenckie” – ocenił ekspert.

W badaniu porównano też źródła motywacji do wdrożenia termomodernizacji wśród właścicieli domów i mieszkań, którzy już się jej podjęli. „W obu przypadkach głównymi motywatorami były niższe rachunki za prąd, oszczędności, komfort użytkowania oraz poczucie bezpieczeństwa i troski o rodzinę” – zauważył Leszek Kąsek.

Dodał, że przy ocenie już podjętej decyzji o termomodernizacji przeważająca większość właścicieli nieruchomości uznała ją jako bardzo dobrą, a jako główne efekty wskazywała na większy komfort mieszkania i niższe rachunki za prąd.

Advertisement

Ekonomista wskazał, że jeśli chodzi o nastawienie wszystkich respondentów do rozwiązań termomodernizacyjnych, przeważają sceptyczne opinie, że to inwestycje, na których skorzystają tylko nieliczni, najzamożniejsi, a same koszty pewnie nigdy się nie zwrócą.

Czterech na pięciu badanych uważa, że inwestycje wymagają kredytu lub innego dofinansowania. Wśród spodziewanych źródeł finansowania zdecydowana większość wskazuje na środki z dotacji oraz programów publicznych” – podał Kąsek.

Jak zaznaczył, wśród osób, które planują termomodernizację (33 proc. badanych), dominują osoby z dochodem gospodarstwa powyżej 10 tys. zł. „Prawie połowa czeka na korzystniejsze wsparcie ze środków publicznych – krajowych lub unijnych – i uznaje dofinansowanie za największą potencjalną zachętę do przyszłych inwestycji. To wyczekiwanie niestety spowalnia proces inwestycyjny, dobrze byłoby jak najszybciej wyjaśnić kryteria dostępu do programów wsparcia” – wskazał ekonomista.

Podkreślił, że Polakom brakuje też prostego systemu oceny, który pozwoliłby im stwierdzić, czy energooszczędne rozwiązania mają sens w przypadku ich nieruchomości.

Advertisement

Zdaniem Andrzeja Sowy, dyrektora odpowiedzialnego za kredyty i ubezpieczenia dla klientów indywidualnych w ING Banku Śląskim, badanie jasno pokazuje, że potrzebne jest zwiększenie świadomości co do zmian, jakie niesie ze sobą dyrektywa budynkowa.

Warto mówić nie tylko o korzyściach dla środowiska, ale też podkreślać długoterminowe oszczędności dla właścicieli nieruchomości. Dodam tylko, że modernizacja istniejących budynków na podstawie już dostępnych technologii może pomóc zmniejszyć emisje o 60-90 proc. i przyczynić się do zmniejszenia wydatków na energię nawet o połowę” – wskazał.

Jak dodał, oprócz wiedzy brakuje również rozwiązań systemowych pomagających Polakom podjąć decyzję o termomodernizacji, która ostatecznie będzie opłacalną inwestycją, a wkrótce również obowiązkową.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Advertisement

Continue Reading

Advertisement
Advertisement