Policjanci eskortowali chorą dziewczynkę do szpitala

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Pile eskortowali taksówkę, w której znajdowała się dwuletnia dziewczynka chora na nowotwór mózgu wraz ze swoją mamą. Policjantów zaalarmował taksówkarz, który wiózł panie do szpitala, prosząc o pomoc mundurowych. Liczyła się każda minuta, gdyż po chemioterapii stan dziecka gwałtownie się pogorszył. Policjanci na sygnałach zapewnili pilotaż do szpitala.

24 października br. w godzinach popołudniowych policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Pile pełnili służbę na terenie miasta. W godzinach popołudniowych w centrum Piły, w pewnym momencie policjantom zajechała drogę taksówka. Kierujący poinformował, że wiezie bardzo chore dziecko do szpitala. Mężczyzna obawiając się o zdrowie i życie dziecka poprosił policjantów o pomoc.

Mundurowi natychmiast przekazali informację dyżurnemu pilskiej komendy i błyskawicznie podjęli decyzję o pilotażu samochodu do Szpitala Specjalistycznego w Pile. Sierż. sztab. Piotr Wawrycz i st. sierż. Milena Olszewska włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe w radiowozie i eskortowali taksówkę z chorą, dwuletnią dziewczynką. Dzięki błyskawicznej pomocy policjantów, dwuletnia Michelle szybko i bezpiecznie trafiła do szpitala. Po przybyciu do placówki medycznej na dziecko i jej mamę czekali już lekarze, którzy natychmiast zajęli się dzieckiem.

Dzisiaj policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pile odwiedzili dwuletnią Michelle oraz pozostałych najmłodszych pacjentów Szpitala Specjalistycznego w Pile na Oddziale Chirurgii Dziecięcej oraz Pediatrii. Malutka Michelle już dzisiaj czuje się znacznie lepiej, jednak walczy z ciężką chorobą.

Funkcjonariusze przekazali najmłodszym pacjentom kolorowe pluszaki, kolorowanki i odblaski. Zaskoczone niespodzianką dzieci nie kryły radości. Mamy nadzieję, że czas spędzony z policjantami, pozwolił choć na chwilę zapomnieć małym pacjentom o codziennych zmaganiach z chorobą. Podczas trwania wizyty na twarzach dzieci bardzo często można było zauważyć uśmiech, co w opinii mundurowych było dla nich największą nagrodą.

Comments: 0

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

0

Your Cart