Koczuje w centrum miasta

Jak to możliwe by w centrum miasta mężczyzna spał w namiocie – pyta Dariusz Manista z Piły. Od jakiegoś czasu przy bloku przy ul. Dąbrowskiego koczuje bezdomny. Mężczyzna śpi w starym namiocie.

Sprawdziliśmy sygnał od naszego Czytelnika i rzeczywiście, opisana sytuacja faktycznie ma miejsce. Przed blokiem, tuż przy krzakach rozbity jest czerwony namiot, w pobliżu stoi krzesło i reklamówki z ubraniami.

Pan Darek pyta jak to możliwe by w centrum miasta mężczyzna spał w namiocie? Zapytaliśmy u źródła czyli w pilskiej Straży Miejskiej. Okazuje się, że osoba ta bardzo dobrze znana jest pilskim strażnikom.

-Pierwsza interwencja u pana Tomasza ( czyt. bezdomnego ) podejmowana była już 1 listopada 2016 roku. Ostatnia 11 października tego roku. Łącznie w tym czasie strażnicy podejmowali tam interwencje 43 razy – mówi Wojciech Nosek – komendant Straży Miejskiej w Pile.

Sytuacja jest bardzo skomplikowana, ponieważ bezdomny odmawia jakiejkolwiek pomocy, nie chce iść także do MOPS-u, ani do noclegowni w MONAR-MARKOT przy ul. Długosza. Mężczyzna ma rentę, ale za kupuje głównie alkohol. Komendant mówi, że kilkanaście razy przebywał on w Izbie Wytrzeźwień.

Straż Miejska nie może nic zrobić w tej sprawie. Co innego gdyby mężczyzna był ubezwłasnowolniony, lub miał sądowy nakaz. Wtedy można by było do zabrać z tego miejsca siłą. Na obecną chwilę strażnicy miejscy mają związane ręce.

-My cały czas monitorujemy miejsca, w których przebywają bezdomni. Takich miejsc na terenie miasta jest kilkanaście. Praktycznie jeden patrol jeździ i sprawdza te miejsca. Sukcesem jest fakt, że nikt w ostatnich 5 latach nie zamarzł – dodaje komendant Nosek.

 

Comments: 0

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

0

Your Cart